Przeczytane w marcu (25)

Kolejny miesiąc czytelniczy za nami 🙂 

Udało mi się przeczytać 4 książki- w pełni przerzuciłam się już na Legimi więc wszystkie tytuły pożerałam elektronicznie 🙂 

Łącznie około 2012 stron 🙂

1.”Dzisiaj śpisz ze mną”, Anna Szczypczyńska.

Miała być to lekka historia na jedną podróż pociągiem i nie mogę powiedzieć, że nie spełniła swojego zadania. Trasa Warszawa-Gorzów, jakieś 6 godzin i historia skończona. Śledzę Anię w internecie i bardzo chciałam sprawdzić co tam wyszło spod jej ręki. Romans, nic nadzwyczajnego. Kilka ładnych, wzruszających tekstów, bardzo przyjemny opis zbliżenia, przyjemna opowieść ale niestety wątek zdrady zepsuł całą ocenę. To jest taki niewybaczalny dla mnie temat. Nie mam z nim absolutnie nic do czynienia ale za każdym razem mocno przeżywam te sceny bo nie wyobrażam sobie takiego zachowania. W wielu książkach (w tej także) zdrada jest wybaczona/nie ujawniona/ pokazywana jako dobre rozwiązanie. A tak nie jest. Nieważne jak nudne jest życie z drugą osobą, jak przewidywalne jest pożycie, tak się po prostu nie robi. To mi zepsuło czytadło choć początek był ciekawy. Plus za miłe początki rozdziałów, kilka ckliwych słów i temat pierwszej miłości połączonej z książkami. 6/10

2. „Będzie bolało”, Adam Kay.

Wiedziałam, że to o lekarzu ale nie spodziewałam się ginekologa 😉 Jest to pamiętnik młodego lekarza, który pracuje w szpitalu i poznajemy jego historię pracy wraz z następującymi awansami. Dowiemy się, że praca w służbie zdrowia bywa naprawdę ciężka i niewdzięczna. Adam żyje w związku homoseksualnym, który niestety bardzo przez pracę zaniedbuje, nie ma czasu na wakacje, na kolację z partnerem ani na znalezienie wymarzonego domu. Na wszystko to narzeka między trwającymi w nieskończoność dyżurami. Nie jest to poważny reportaż a bardzo lekka biografia z elementami ginekologii. Nie jest to dziedzina tak dobrze znana więc wiele wątków było ciekawych. Oprócz szczęśliwych momentów, pięknych porodów i celnych diagnoz, zostały nam przedstawione te smutne fragmenty z którymi lekarze mają do czynienia na co dzień. Bardzo podobały mi się przypisy, z których dowiedziałam się więcej na temat konkretnych chorób a także zrozumiałam wiele żartów sytuacyjnych. Dużo tu ironii, narzekania i takiej trochę zbyt dużej lekkości w tym temacie. Na jeden wieczór może być 😉 8/10

3. „Immunitet”, Remigiusz Mróz.

Czwarty tom przygód Chyłki i Zordona 🙂 Cel na ten rok jest taki, by przeczytać wszystkie części więc powolutku zbliżamy się do mety 🙂 Niestety zauważam, że książki tracą na wartości… Historie wciąż są fajne, ciekawe, zaskakujące ale z tomu na tom, coraz bardziej przewidywalne… Wciąż podoba mi się relacja głównych bohaterów i bardzo jestem ciekawa co będzie w następnej części bo końcówka tej, zaskoczyła 😉 W końcu pojawiło się więcej prywatnego życia Joanny i było to wstrząsające i ohydne i nie dało się tego słuchać- coś strasznego. Sprawa nie była tak intrygująca jak poprzednie i przewidywalna ale autor jak zwykle, przygotował książkę bardzo dobrze. 8/10

4. „Głód”, Martin Caparros.

Tomiszcze, które czytałam ponad dwa miesiące. To jest książka, na którą czekałam i która spełniła wszystkie moje oczekiwania. Genialny reportaż, kopalnia wiedzy, wstrząsające fakty. Ze strony na stronę, otwierałam mocniej oczy ze zdziwienia. Wszystkie dotychczasowe założenia i wiedzę na temat głodu, musiałam zaktualizować. Pierwsza część w której poznajemy losy wielu głodujących mieszkańców, była dla mnie najważniejsza. Czołowe zetknięcie się z niedożywieniem, z umierającymi dziećmi, z tragediami rodzin było wielkim szokiem. Przeżycie nie do opisania i każdy powinien ten reportaż poznać. Myślałam, że kwestie polityczne i gospodarcze będą nudne, że będą słabym elementem ale fakty jeszcze bardziej wbiły mnie w fotel. Wciąż za dużo jedzenia produkuje świat i je marnuje, wyrzuca a miliony ludzi umiera z głodu. To się w głowie nie mieści. Mocne słowa padają od autora także w zakończeniu, mówiące, że dopóki nas głód nie dotyczy to problem głodu na świecie, nie jest naszym problemem. Smutne ale prawdziwe. Polecam bardzo mocno! 10/10.

Co czytaliście? Co polecacie? 🙂