Pomoc w wyprowadzaniu psów w czasie epidemii.

Kochani, nastały nas teraz ciężkie czasy… 

Liczba osób zarażonych koronawirusem rośnie z godziny na godzinę. Walcząc z zagrożeniem, szkoły, galerie i inne publiczne placówki zostały zamknięte aż do świąt wielkanocnych…

Zatrważających informacji z kraju i ze świata zapewne słucha na bieżąco każdy z Was więc o wirusie nie będę się rozpisywać. Został ogłoszony stan epidemii. 

Z jednej strony mamy ogromną ilość ludzi pozbawionych pracy i zajęć, a z drugiej- rodziny uwięzione w domach na czas obowiązkowej kwarantanny.

Jak wiadomo, jest to okres przymusowego odosobnienia i niestety może dosięgnąć każdego z nas bo nigdy nie mamy pewności czy nie przebywamy akurat w towarzystwie osoby zarażonej.

Ogromna liczba osób ma zakaz wychodzenia z domu a mieszkające z nimi psy nie mogą mieć zapewnionej odpowiedniej dawki ruchu. 

Spacer dla każdego psa jest jedną z najważniejszych potrzeb i jej realizacja ma ogromny wpływ na jego zdrowie i dobre samopoczucie.

Nasz pupil musi w spokoju załatwić swoje potrzeby fizjologiczne, powęszyć, sprawdzić okolice, rozprostować stawy i rozruszać je oraz porozumieć się ze swoim gatunkiem przez oznaczanie terenu.

Pies przez cały dzień siedzi znudzony w domu więc spacer jest dla niego jedyną rozrywką i jako odpowiedzialni opiekunowie, musimy mu ją zagwarantować.

Ułatwieniem w okresie kwarantanny jest przydomowy ogródek ale nie jest on zamiennikiem spacerów, o czym pisałam tutaj.

Dlatego jest w narodzie ogromna prośba o pomoc w wyprowadzaniu psów z rodzin objętych kwarantanną.

Takie wsparcie należy okazać także osobom starszym, które są szczególnie narażone na złapanie wirusa i spacer z ukochanym kudłaczem jest dla nich poważnym narażeniem życia.

Zwierzaków nie trzeba się obawiać, nie przenoszą wirusa i nie mogą nas nim zarazić. Możemy bez obaw przebywać w ich towarzystwie i cieszyć się wspólnie spędzonymi chwilami.

Osoby potrzebujące pomocy w opiece nad ukochanym pupilem, mogą się zgłosić do okolicznych fundacji w których wolontariusze na pewno nie odmówią spaceru w trosce o dobre samopoczucie psa.

Zapytać warto także sąsiadów, znajomych i rodzinę.

Na FB została stworzona ogólnopolska akcja zrzeszająca ludzi gotowych nieść pomoc- klikajcie jeśli chcecie dołączyć lub jesteście zmuszeni znaleźć „wyprowadzacza” dla Waszego ukochanego psa.

Przed podjęciem się tak odpowiedzialnego zadania ważne jest aby dobrze poznać psa. Niestety nie dane nam będzie zwizytować go w domu więc dokładny wywiad musimy przeprowadzić telefonicznie.

Każdy opiekun lubi opowiadać o swoim pupilu więc wyciąganie informacji nie powinno być problemem. Przede wszystkim imię, wiek, wielkość i potrzeby psa. Warto poznać jego ulubione trasy spacerowe, wyuczone komendy, cechy charakteru i nastawienie do świata. Najważniejsze są dla nas problemy, których nie wyeliminowano np. ganianie kotów, agresja do psów czy dzieci a może oszczekiwanie rowerzystów. Takie informacje pozwolą nam zachować ostrożność i przewidzieć niebezpieczeństwo nim stanie się krzywda. Spacer ma być przyjemny i bezpieczny dla obu stron.

Domowników prosimy o przygotowanie odpowiedniego zestawu spacerowego- dopasowanej obroży lub szelek, z których pies nam się nie wywinie, adresówki i mocnej, długiej smyczy. Niech nam nie wpadnie do głowy spuszczenie psa luzem! Jeśli jest potrzeba, zabierzmy kaganiec. Przydadzą się smaczki i zabawki i niech to wszystko czeka już na nas przed drzwiami. 

Już w momencie pierwszego spotkania z psem musimy mieć pod ręką przysmaki, dzięki którym pies nas polubi i zechce z nami wyjść. Pamiętajmy, że taka sytuacja może być dla większości czworonogów nieprzyjemna ponieważ jesteśmy obcymi ludźmi zabierającymi go od ukochanej pańci. Musimy zrobić wszystko by od pierwszej chwili mógł nam zaufać- mówmy łagodnie, nie nachylajmy się nad nim, nie wpatrujmy się i nie spoufalajmy od pierwszych sekund. Omijajmy sytuacje konfliktowe, próbujmy przekonać psiaka smakołykami lub zabawką.

W momencie odbierania psa ograniczmy kontakt z właścicielem do minimum. Pamiętajmy, że może być on zarażony koronawirusem. Telefonicznie ustalmy najważniejsze punkty- nie wchodzimy do mieszkania! Opiekun wypuszcza nam psa z przypiętą smyczą przez jak najmniejszą szparę w drzwiach. Prosimy aby miał osłoniętą twarz i ubrane rękawiczki. My też, celem bezpieczeństwa, powinniśmy takie założyć. Pańcia chowa się do domu a my przyzwyczajamy do siebie psiaka przed wyjściem na dwór.

Odprowadzając psa do domu, zachowajmy te same środki ostrożności- nie rozmawiajmy z opiekunami, puśćmy psa w stronę otwartych drzwi a gdy zostaną one zamknięte, zostawmy wszystkie otrzymane na spacer akcesoria na wycieraczce. Pamiętajmy o dezynfekcji rąk!

Wybierzmy się na spacer z dala od tłumów, nie rozmawiajmy z ludźmi.

Idźmy na dzikie tereny, żeby piesek miał możliwość spokojnego eksplorowania terenu. Postarajmy się aby wyjście było dla niego ciekawym doświadczeniem a nie nudną przechadzką.

Jak powinien wyglądać idealny spacer? Przeczytajcie nasz post- klik 🙂 

Pamiętajcie aby wspólne wyjście z nowo poznanym psem było bezpieczne dla obu stron!

Mierzcie siły na zamiary- jeśli boicie się dużych psów lub nie macie siły ich utrzymać- nie podejmujcie się takiego zadania bo może dojść do tragedii. Waszym celem ma być pomoc i nie doprowadzenie do wypadku.

Dla całego teamu ma to być relaksujące zajęcie i miło spędzony czas więc zadbajcie o dobrostan psa i koniecznie zapamiętajcie informacje przekazane przez opiekuna a nic złego nie powinno Wam się przytrafić 🙂

Razem z Tajsonkiem wzięliśmy dziś udział w telewizyjnym nagraniu promującym pomoc w wyprowadzaniu psiaków. Jeśli jesteście ciekawi tego materiału- klikajcie 🙂

Za pomoc psiakom i ich rodzinom, w tych ciężkich chwilach, bardzo dziękujemy ! <3