Tajski w przedszkolu :D

Hej!

Właśnie zakończyliśmy kolejną misję i chętnie Wam o niej opowiemy 🙂

Chodzi konkretnie o naszą wolontariacką przygodę, jaką są odwiedziny dzieci w przedszkolach, żłobkach i szkołach.

O tym, że prężnie działamy w fundacji obrony praw zwierząt, mogliście dowiedzieć się w wielu poprzednich postach jak na przykład ten: „zostań domem tymczasowym”.

I choć w walkę o lepsze życie zwierząt głównie są zaangażowane całe rodziny to tym razem, chcemy pokazać jak robimy to tylko we dwoje- ja i Tajson 🙂

Od początku zapewnię, że nie znam przyczyny, dzięki której Taj uwielbia dzieci…

Ja mam z nimi mało pozytywne skojarzenia ale czarnuch kocha je całym serduszkiem.

Nie ma z nimi kontaktu prawie w ogóle a to właśnie w ich towarzystwie czuje się najlepiej.

W momencie odkrycia tegoż zjawiska, mimo tego, że nie podzielałam jego entuzjazmu młodymi ludźmi, postanowiłam tę jego fascynację wykorzystać.

Dlatego kilka lat temu, po raz pierwszy, odważyłam się zabrać go ze sobą na pogadankę do przedszkola.

Wszyscy dostali informację, że to będzie pokaz, rozmowa z psem po przejściach, który jest moją własnością.

Wtedy nasza obecność polegała na spotkaniu z psem w tle. Nie chciałam go od początku wrzucać w ciężkie zadania bo nie byłam pewna jego reakcji.

Najważniejsze, to pilnować dobrego samopoczucia psa i jego zadowolenia z takiego spotkania. Nie możemy doprowadzić do stresu, strachu czy frustracji.

Tajson aż nienaturalnie rwał się do dzieci a w kontakcie z nimi wręcz nieruchomiał. Tylko pyskiem i uszami komunikował jak bardzo jest przyjemnie.

Aktualnie nasze wizyty trwają około godziny. 

Zawsze idę z drugą osobą z fundacji i zajmujemy dzieci na zmianę. Komfort psa jest dla mnie najważniejszy, dlatego przewiduję odpoczynki od pracy a wtedy przekazywaniem wiedzy zajmuje się drugi wolontariusz.

Wiadomo, że to jednak kontakt z psem cieszy dzieci najbardziej i staramy się wtedy skupić ich uwagę na edukacji.

Oczywiście, informacje dostosowujemy do wieku więc najczęściej mówimy o podstawowych rzeczach związanych z psami.

Najważniejszą kwestią jest empatia, odpowiednie dbanie o dobrostan psa poprzez karmienie, głaskanie, zabawy, dobre traktowanie, wyprowadzanie na spacery i wspólne spędzanie czasu. Wielokrotnie powtarzam, że piesków nie bijemy, nie kopiemy, nie szarpiemy i nie krzyczymy na nie.

Pokazuję im podstawowe akcesoria spacerowe- głównie smycz i adresówkę. Tłumaczę jak ważne jest bezpieczeństwo psa.

Cudowną więź nawiążemy z czworonogiem poprzez naukę. Zawsze prezentuję dzieciom łatwe ćwiczonka do wykonania w domu. Głośno i wyraźnie powtarzam jak ważne jest nagradzanie, chwalenie i głaskanie pieska. 

Zawsze mamy zaplanowane wspólne zabawy podczas których dzieci przygotowują Tajowi maty węchowe, rzucają aporty lub chowają zabawki. Pies szczęśliwy, dzieci uśmiechnięte, praca zawsze wykonana rewelacyjnie bo Taj uwielbia robić pokazy i pracować dla młodej widowni więc efekt spotkania osiągnięty.

Nie pamiętam, żeby moje przedszkole odwiedzał pies a szkoda bo miałabym wielką frajdę z takiego spotkania i miałabym o czym opowiadać w domu 🙂

Chyba nie muszę pisać o tym, że nie każdy pies nadaje się do takiej aktywności?

Tym samym ostrzegam dzieci- nie każdy psiak musi nas lubić. Strachulce po przejściach mogą wykazywać zachowania lękowe, mogą nie rozumieć intencji dzieci, mogą być agresywne.

Przedstawiam prawidłowe zachowanie w kontakcie z psem- zawsze pytamy o pozwolenie osobę dorosłą, nie denerwujemy psa, nie krzyczymy, nie prowokujemy.

Oczywiście za psa odpowiada jego opiekun i on ma zadbać o jego komfort ale dzieci muszą wiedzieć jak należy zachowywać się przy psie, szczególnie obcym.

Najmilszym akcentem na koniec, kiedy energia dzieci opadła, jest przywitanie się z Tajsonem. Robimy to pojedynczo, w ciszy, w pełnym spokoju.

Co jakiś czas, dla lepszych wrażeń pozwalam podać im smaczek z ręki co jednocześnie utrwali pozycję Taja i dobre skojarzenia z dziećmi 🙂

Naładowani pozytywną energią opuszczamy placówkę i idziemy na spacer połączony z zabawą, który jednocześnie będzie nagrodą i wyciszeniem po ciężkim zadaniu. Bo zawsze pamiętam, że to Taj jest w tym wszystkim najważniejszy. Za dobrą pracę należy się super nagroda 🙂 W domu dobre jedzonko i relaks 🙂

Cieszę się, że razem z Tajsonem możemy wspomagać fundację w zbiórce karmy, edukować dzieci i umilać im czas w przedszkolu.

Mamy ogromy wpływ na rozwój empatii, na przekazywanie wartości dzieciom- jeśli zaczniemy od małego, będzie on szerzył dobro całe swoje życie! 

Załączone zdjęcia robione były w ciągu kilku ostatnich lat, w różnych placówkach 🙂