Woda dla zwierząt.

Dziś będzie temat powszechnie znany ale nie zawsze rozumiany.

Pogadamy sobie o wodzie i jej wpływie na życie naszych mniejszych przyjaciół.

Temat bardzo aktualny ponieważ lato trwa w najlepsze!

A jak dobrze wiemy, woda ona niezbędna dla każdego organizmu by mógł prawidłowo funkcjonować.

Bez niej nie ma życia-  jest regularnie uzupełniana i wydalana.

Miska z wodą powinna być zawsze czysta, świeża, chłodna i ogólnodostępna gdy zajdzie potrzeba dostarczenia jej do organizmu.

Regularnie powinno się ją wymieniać bo z każdym chlipnięciem dochodzi do zanieczyszczenia zawartości. Należy pamiętać też o tym, że z naszej czystej miski często korzystają także muchy, które roznoszą bakterie.

Prawidłowe nawodnienie to częste picie, małymi porcjami- jest to warunek prawidłowego zagospodarowania wody przez organizm.

Zbyt szybkie i obfite napojenie przeciąża nerki bo nadmiar wody musi zostać wydalony z moczem jak najszybciej .

Woda stanowi około 60-70% masy ciała dorosłego i zdrowego psa. U szczeniaków ta ilość jest wyższa (~80%) a niższa u staruszków (~50%).

Zawartość wody zależna jest od kondycji psa- im więcej masy mięśniowej, tym wartość procentowa rośnie.

fot. NoseShot

Psy podobnie jak ludzie, dziennie potrzebują wody w ilości 4-5% masy ciała na 24 godziny.

Odwodnienie jest w skutkach gorsze niż niedożywienie. Około 15% ubytek wody wystarczy by nawet śmiertelnie zaszkodzić ukochanemu psu. Choroby, które są skutkiem niedowodnienia to im.in. rak pęcherza moczowego, kamica dróg moczowych czy przewlekła niewydolność nerek.

fot. Joyful Tails Photography

A najwięcej wody psy tracą z moczem i śliną (ziajanie).

Zapotrzebowanie na wodę wzrasta przede wszystkim przy wysokich temperaturach i w momencie intensywnego ziajania. Podobnie w trakcie dużego wysiłku fizycznego jak również w czasie choroby- biegunek, wymiotów, gorączki i po znacznej utracie krwi a także przy schorzeniach przewlekłych jak np. cukrzyca. Wtedy szczególnie zaleca się podawanie wody często ale małymi porcjami.

fot. NoseShot

Woda sprawia, że w zwierzęciu zachodzą same potrzebne do życia czynności: m.im. oczyszczanie organizmu z toksyn, opłukiwanie i oczyszczanie narządów wewnętrzne przewodu pokarmowego, trawienie pokarmu, transport tlenu, normalizacja pracy szpiku, utrzymywanie prawidłowej lepkości krwi i przeciwdziałanie powstawaniu skrzepów co zmniejsza ryzyko zawału serca i udaru mózgu. Bez wody nie mogą zachodzić procesy metaboliczne w komórkach.

Psom problematycznym, lękliwym, pomoże obniżyć poziom stresu i niepokoju a nawet depresji.

Co ważne latem, woda reguluje temperaturę- nie pozwoli zwierzęciu na przegrzanie a jednocześnie zadba o prawidłowe krążenie krwi zimą.

W przypadku psów starszych i schorowanych, ważne jest to, że woda nawilża stawy i nadaje chrząstkom odpowiednią sprężystość. Zapewnia także elastyczność i jędrność czyli zdrowie skóry.

Mając w domu sportowca, jestem wdzięczna, że woda odpowiada także za działanie układu nerwowego oraz kondycję mięśni i co w treningach jest najważniejsze- redukuje zmęczenie.

Podczas intensywnego wysiłku fizycznego, wzrasta temperatura wewnętrzna psa i rozpoczyna się proces termoregulacji poprzez dyszenie. W ten sposób pies traci ogromne ilości wody- ślina odparowuje z języka, ścieka faflami, czasem nawet ląduje na grzbiecie lub naszym ubraniu.

Tempo wydzielania śliny zależy od stanu emocjonalnego, czasu treningu, kondycji, masy ciała, wieku, długości sierści, temperatury czy ukształtowania terenu.

Wraz z utratą wody przez podniesioną temperaturą ciała, zmniejsza się utlenienie pracujących mięśni a razem z tym także zdolność do wysiłku. Finalnie prowadzi to do zagrożenia zdrowia i życia a następstwem jest udar cieplny i wyczerpanie organizmu.

To my musimy przerwać pracę psa na czas by nie doprowadzić do katastrofy. Prawidłowe nawadnianie podczas wysiłku to postawa każdego treningu!

Oczywiście, co ważne, psy po wysiłki nie powinny pić od razu dużych ilości wody, proces nawodnienia należy przeprowadzić stopniowo.

Ale jak zaopatrzyć psa w wodę…

Zgodzicie się ze mną, że najczęściej zwierzęta piją wodę z miski więc trzeba im to umożliwić. Moje stado ma w domu rozstawionych kilka poideł- mniejszych i większych.

Kiedy idę na spacer/trening/treking w górach to zawsze biorę ze sobą wodę i miskę turystyczną- podstawa!

Oczywiście pies może schłodzić się w strumyku czy jeziorze i to na pewno wpłynie pozytywnie na jego samopoczucie, jednak nie zawsze jest to odpowiednia woda to napojenia.

Kąpiel kąpielą ale czysta woda z miski jest zdrowsza 😉

Najczęściej podaję kranówę bo też piję ją regularnie a mamy naprawdę dobrą wodę w domu.

Na wyjazdach zawsze kupuję wodę nisko zmineralizowaną. Trzeba zwracać uwagę na zawartość wodorowęglanów bo mają one duże znaczenie- informacje zawsze są zawarte na butelce.

Woda także wchodzi w skład pokarmu- im bardziej mokry, tym więcej wody dostarcza organizmowi. Dlatego sucha karma nie jest odpowiednia dla psów a tym bardziej dla kotów!

Raz na jakiś czas, można zaserwować kochanym pieskom domowe lody 😉 Nasz przepis znajdziecie w tym poście.

Częściej jednak podaję ciut zimne mięso. Na zdjęciu dzień dostawy 😉

Orzeźwić psa wodą możemy także poprzez założenie kamizelki chłodzące- naprawdę fajnie działają latem. Nasza recenzja derki ze sklepu tip-top czeka na Was tu.

Na rynku jest mnóstwo zabawek, które długo trzymają wodę, co jakiś czas nią pryskają a nawet delikatnie chłodzą, np. Chuckit HydroSqueeze (link). Na pewno każdemu maniakowi zabawy przypomną o  nawodnieniu 🙂

My natomiast niedawno przedstawiliśmy Wam nasze ulubione zabawki do wody- klik.

Sklep internetowy Toysfordogs ma cały dział z artykułami chłodzącymi: derki, maty, zabawki- klik.

Z tym postem może się wiązać temat: „Niech upał psu nie będzie straszny”– zapraszam do czytania 🙂

Ps. Pamiętajcie by na balkonie lub przed domem, wystawić miskę z wodą dla ptaszków i owadów 🙂