Nasze ulubione zabawki do wody.

Zbliża się lato a wraz z nim wodne szaleństwa dlatego dziś pokażemy Wam, nasze ulubione pływające zabawki 🙂

Oba moje psy uwielbiają wodę- o ile Mia wchodzi delikatnie, pływa i pluska się z przyjemnością, to Taj skacze jak dzikus byle tylko szybko dorwać łup i powtórzyć aport.

Dlatego gdy tylko pogoda pozwala na takie szaleństwa, zabieramy piesy nad wodę.

Aby chęć do zabawy była odpowiednia, trzeba skompletować odpowiedni sprzęt- unoszący się na wodzie, dobrze widoczny i przyjemny dla pyska.

Do tej grupy zaliczają się kółeczka. Na zdjęciu są: dwa fioletowe pullery, zielony Pitch Dog i niebieska oponka z Biedronki.

Pullery już doczekały się bardzo pozytywnej recenzji a pitch dog będzie miał z nimi niedługo porównanie

Na kółeczko z Biedry naprawdę warto zapolować. Jest najmniejsze, najtwardsze, odporne na zęby wręcz niezniszczalne, dobrze pływa. Kosztowało dyszkę i prowadzi w zestawieniu tego typu zabawek 🙂

Nie można zapomnieć o piłkach. Tych pływających jest na rynku naprawdę sporo.

Pierwsza z lewej materiałowa piłka Major Dog, kupiona dla Mii i właśnie przez nią najczęściej używana, bo jest najbardziej miękka. Dla staruszka idealna. Link.

Dalej kultowe „tenisówki” od Kong. Ich zaletą jest także piszczałka, która działa bardzo długo, także po zmoczeniu. Te piłki są naprawdę wytrzymałe i goszczą u mnie w domu od kilku ładnych lat, regularnie je domawiam 🙂 Link.

Malinka czyli zwykła, pięknie pachnąca glamajka, kupiona w tkmaxx wraz z siostrą cytrynka 😉

Kolejny Chuckit czyli wszystkim dobrze znany Ultra Squeaker Ball. To również nasz wieloletni ulubieniec z piszczałką. Guma jest przyjemnie miękka, psy chętnie się nią bawią. Link.

Ulubieńcem Taja ze wszystkich piłek jest zielony aligator od Chuckit. Niestety z tego co widzę, nie jest on chwilowo nigdzie dostępny… Cieszę się więc, że mamy swój egzemplarz w domu 🙂

No i szarpaczki czyli moja ulubiona grupa bo po pięknie wykonanym wodnym aporcie mogę nagrodzić psa wspólną zabawą a to cieszy mnie najbardziej.

Zielona poduszeczka z Netto pięknie leży na tafli wody i czeka na chwyt. Jest także dobrze widoczna. Warto kupić przy okazji psiej promocji.

Zabawki z węża strażackiego cieszą się ogromnym powodzeniem u ras o mocnych szczękach ale mało kto wie, jak one dobrze nadają się do pracy w wodzie.

Likery czyli najczęściej używane piłki na sznurkach. Były z nami na zawodach, recenzję także możecie przeczytać- Cord oraz zbiorczą. Nigdy nie zabraknie ich w naszych zbiorach. Na miejsce zgubionej, już leci do nas kolejna 😀

Najnowszy nabytek czyli gumowy wąż na przysmaki od Trixie. Jego widok na tafli może przestraszyć ale naprawdę giętki i mięciutki z niego stworek 🙂

Wiele z tych zabawek spędza z nami właśnie kolejny sezon, niektóre już zostały wymienione na nowy egzemplarz a to dużo mówi o ich powodzeniu w naszym domu. Kilka z nich ma jeszcze wielkie wodowanie przed sobą ale każda przeszła próbę pływania przez pisaniem tego tekstu. Nalałam sporo wody do wanny i wrzucałam je z różną siłą i pod różnym kątem- zrobiłam wszystko by ten post był wiarygodny. Skoro u nas się sprawdzają mogę polecić je Wam z czystym sercem 😀 

Dajcie znać jakie zabawki towarzyszą Was w wodnych zabawach 🙂