Spacer z psem nie musi być nudny!

Zacząć należy od tego, że spacery są niezbędną do życia, psią potrzebą i musimy ją zrealizować.

Z troski o dobre samopoczucie naszego przyjaciela, musimy zapewnić mu odpowiednią dawkę ruchu.

Oczywiście musi być ona zgodna z jego wiekiem, kondycją oraz zapotrzebowaniem.

Brak odpowiedniej aktywności spacerowej przyczynić się może do wielu problemów behawioralnych, z których z pomocą behawiorysty, wychodzi się długo…

Nie warto ryzykować utraty zdrowia naszego pupila. Przecież na nas też przechadzka działa uspokajająco a odbyta w dobrym towarzystwie, jest najlepszą formą relaksu.

Pisałam już o tym, że podwórko nie zastąpi psu spaceru- zapraszam. Zdanie w tym temacie nie zostało zmienione 😉

Przede wszystkim, chodzenie po okolicy jest niezbędne do załatwienia potrzeb fizjologicznych.

Ogromną potrzebą psa jest eksploracja terenu.

Najlepiej gdyby pupil miał możliwość biegać luzem i móc zwiedzać sobie każdy dostępny kąt ale w przypadku słabo wypracowanego przywołania warto posłużyć się długą linką, żeby choć trochę tej wolności mu sprezentować.

Co jakiś czas starajmy się zmieniać trasy naszych wycieczek by dostarczyć psu nowych wrażeń.

Pozwólmy psu być psem i na dzikich poligonach dajmy mu możliwość kopania dziur, rycia trawy, szukania myszy, węszenia, pogoni za ptakami.

Ważnym elementem komunikacji jest dla czworonogów oznaczenie nowo odkrytego terytorium ale i zwęszenie zostawionych już informacji. Dlatego w spokoju dajmy psu zająć się swoimi sprawami.

Właśnie te rzeczy sprawią, że nasz kudłacz będzie usatysfakcjonowany wspólną wycieczką.

Nudna, monotonna, przechadzka na krótkiej smyczy w koło bloku stanowi pewnego rodzaju frustrację i w końcu pies zechce nam ją okazać.

Tak łatwo jest urozmaicić nawet niedługi spacer, wystarczą chęci 🙂

Najłatwiej jest wprowadzić zabawę. Szarpak lub piłka bez problemu zmieści się w kieszeni a naprawdę miło zaskoczy psiaka.

Oprócz zwykłych aportów możemy wpleść komendy na różnego rodzaju oddawanie keczusi lub łańcuch poleceń po wykonaniu którego nagrodą będzie zabawa.

Praca nad motywacją i szybkością, uciekanie i gonienie będzie aktywnym i niecodziennym urozmaiceniem.

Jeśli piesek jest zbyt pobudzony i przy piłeczce mózg przestaje reagować to wplećmy ćwiczenia z odłożoną nagrodą, zostawanie na miejscu, praca na skupieniu.

Elementy treningów posłuszeństwa możemy wykonać na każdym obszarze zielonym ale także na boisku czy w okolicach jezdni.

Przykładem może być cofanie, zatrzymywanie się na komendę czy nauka zmiany pozycji.

Nauka poprawnego chodzenia na smyczy przyda się wielu spacerowiczom.

Podobnie sztuczki- np. wskakiwanie na kamienie, ładowanie się na ławki, opieranie łapek na drzewach czy śmietnikach.

Ogranicza nas tylko wyobraźnia i oczywiście stan zdrowia naszego pupila.

Bardzo polecam wprowadzić zabawy węchowe czyli szukanie smaczków w trawie, w liściach ale także przeniesienie tej atrakcji na wyższy poziom i rozłożenie ciasteczek na różnych poziomach, żeby trzeba było się trochę wdrapać, rozciągnąć i wykazać się odwagą 😉

Przy długich, kilkugodzinnych wycieczkach można przemycać momenty odpoczynku, leżenia, nicnierobienia a jest to bardzo potrzebna w życiu codziennym umiejętność.

Jeśli pupilek jest pozytywnie nastawiony do swoich braci, można wybrać się na psi wybieg lub umówić na spacer ze znajomymi psiarzami i dać czas psom na wspólną zabawę. Ale nie nawiązujemy takich kontaktów siłą bo nie każdy pies chce mieć częsty kontakt ze swoim gatunkiem.

Oczywiście nie chodzi o to, żeby każde wyjście było mieszanką wszystkich wypisanych przykładów- nie zamęczcie psa i nie frustrujcie. 

Wybierzcie kilka elementów, które ucieszą psiaka i pozwolą Wam spędzić wspólne wyjście przyjemnie. Liczy się urozmaicenie, zaskoczenie psa i brak rutyny.

Pamiętajmy, że wyjście z domu jest dla psa bardzo ważną częścią dnia i jest on zawsze dla niego.

Po długich godzinach spędzonych w pustym mieszkaniu, powinniśmy dostarczyć mu niezbędnych wrażeń, obserwować i spełniać jego potrzeby.

Tym własnie sposobem sprawicie, że każde wasze wspólne spacerowanie będzie fantastycznym przeżyciem na które z utęsknieniem będzie czekał kilka godzin 🙂

Dajcie znać w jaki sposób Wy radzicie sobie z nudą na spacerach!