Przeczytane w marcu (15)

Zapraszam na kolejne zestawienie przeczytanych książek 😀

Niby ciągle narzekam na brak czasu a regularnie udaje mi się robić pokaźne zestawienia 😉

W marcu przeczytałam 8 książek, łącznie 2152 stron 😉

  1. Blondynka wśród łowców tęczy, Beata Pawlikowska.

Nie mogę napisać nic odkrywczego- kolejna przyjemna książka Pawlikowskiej. Bardzo lubię czytać jej dzienniki, są ciekawe, zaskakujące i odkrywcze. Za każdym razem z wielką chęcią przemierzam z nią nieznane lądy, poznaję ludzi i zwyczaje odległych miejsc. Nie są to może wybitne relacje ale w pełni zaspokajają moją ciekawość o niebezpiecznych przygodach na które ja zapewne nie miałabym odwagi 😉 Bardzo spodobały mi się ostatnie strony poświęcone bananom bo uwielbiam te owoce i na pewno skuszę się na wypróbowanie któregoś z przepisu. Książka jak zwykle ładnie wydana. 8/10

2. Sergiusz, Czesław, Jadwiga, Maria Nurowska.

Niestety nie zaciekawiła mnie ta książka i długo się z nią męczyłam. Lubię biografie ale ta nie porwała mnie jakoś szczególnie. Jest to opowieść młodej dziewczyny, która przypadkiem poznaje poetę Segriusza Potockiego i postanawia opisać jego życie. Na jaw wychodzi przyczyna jego nienawiści do Czesława Miłosza a okazuje się być nią kobieta- Jadwiga. Tak oto zagadka tytułu zostaje rozwiązana. Historia krąży wkoło tego miłosnego trójkąta- mówi o życiu tych ludzi, tajemnicach ale także błędach, które wszyscy popełniamy. Podobał mi się upór narratorki w dążeniu do realizacji planów, do konfrontacji ale też szukania prawdy. Duży plus za zdjęcia.  6/10

3. Ja albo mój pies, Victoria Stilwell.

Recenzję opublikuję w osobnym poście ale zdradzę Wam, że ocena to 10/10

4. Z nienawiści do kobiet, Justyna Kopińska.

Musiałam sięgnąć po kolejne reportaże tej autorki i byłam nastawiona na typowo kobiece problemy czy wydarzenia a jednak sporo tam było o mężczyznach… Tematyka wciąż bulwersująca, zaskakująca i niestety prawdziwa… Ktoś by pomyślał, że to dobra wyobraźnia pisarza a to niestety wydarzenia z pierwszych stron polskich gazet. W głowie się nie mieści, że takie wynaturzenia mają miejsce często obok nas a nie jesteśmy nawet świadomi… Wstrząsająca ale i ważna lektura, która w niejednym momencie przyprawi was o gęsią skórkę. Zdziwiło mnie to, jak niektóre historie zostały wcześniej zmienione, przeinaczone i podane do obiegu a dopiero teraz miałam możliwość ujrzenia ich z tej drugiej strony i takie spojrzenie też warto mieć na uwadze bo zawsze jest ta druga strona. Polecam 9/10

5. Pomiędzy, Anna Onichimowska.

Zbiór opowiadań o ludziach i to mnie skusiło. A jest o naszych skrzywieniach, o naszych dziwnościach… Jak potrafimy się absurdalnie zachować pod wpływem chwili, podjąć decyzje które są niezrozumiałe ale jednak coś nas ku temu kieruje. Jak dziwny potrafi być człowiek… Te historie są zaskakujące, czasem idiotyczne ale to w końcu prawda o nas, każdy z nas ma inną granicę normalności, niepokojące manie czy po prostu- wady. Sytuacje absurdalne, jakby przerysowane ale pozwalają się zastanowić nad samym sobą. 6/10

6. Żeby umarło przede mną, Jacek Hołub

Miałam spore oczekiwania na temat tej pozycji i chyba nie powinnam tego pisać, ale wszystkie się potwierdziły. Prawdziwy, ciężki, szczery do bólu reportaż o trudach wychowania niepełnosprawnego dziecka. Wywiadów udzielają matki, które poświęciły całe swoje życie, wolny czas, każdą sekundę i masę pieniędzy dla dziecka. O tym jak ciężki jest dzień wiedzą tylko takie osoby, jak ciężko jest załatwić pieniądze na rehabilitację czy zabieg, jak kalectwo potrafi odebrać radość z życia. Ale te kobiety są już z tym losem pogodzone, niestety pozostaje im zamartwianie się przyszłością dzieci kiedy ich zabraknie, kiedy skończą się fundusze i zdrowie opiekunów wtedy właśnie, z bezsilności, padają tytułowe słowa… Wstrząsające historie, które trzeba poznać. Niektóre opowieści lepsze, inne gorsze, pierwsza chyba taka najprawdziwsza o tym jak traktować takie rodziny, czego one mogą od nas chcieć, jakiego rodzaju pomocy. Wstrząsnęło mnie to, że jedna rodzina mieszka tak niedaleko mnie… 10/10

7. Nieodgadniona, Remigiusz Mróz

Pierwszy tom czytałam w zeszłym roku i pamiętam, że zrobił na mnie duże wrażenie. Ten w porównaniu wypada niestety gorzej. Nie jest to zła książka- ma wiele dobrych, zaskakujących momentów, jest nieprzewidywalna i ta fabuła ma sens, idzie dobrze zaplanowanym torem i czytało mi się ją bardzo dobrze a mimo to odebrałam ją gorzej. Rozwiązywanie zagadek przyszło za szybko, to wszystko się tak nagle wysypało i to mnie zawiodło. 8/10

8. Kocie mojo, Jackson Galaxy.

Recenzję opublikuję w osobnym poście ale zdradzę Wam, że ocena to 10/10

Jak zwykle, czekam na Wasze polecajki!