Kolejne produkty od Meatlove- karmy mokre z serii Single Care i Classic Range [recenzja]

Ogromną niespodzianką była dla mnie zawartość przesyłki od Meatlove 🙂

Firmie spodobała się nasza poprzednia opinia o ich mięsnych przysmakach i postanowili nas wyróżnić, za to jesteśmy bardzo wdzięczni <3

Nie spodziewałam się tak dużej paczki, sami zobaczcie!

Kundelciaki dostały do zjedzenia aż pięć kiełbas o gramaturze 400 g, zapakowane w stylowy kartonik.

Marka jest nam dobrze znana i regularnie uzupełniamy zapasy, szczególnie jeśli chodzi o paróweczki treningowe.

Lubimy to, że w każdy przypadku stawiają na jakość- przysmaki są ekstra mięsne, aromatyczne, pozbawione konserwantów i wypełniaczy.

Na takie właśnie produkty zasługują moje psy <3

Dzisiaj kilka słów o zbilansowanej karmie Meatlove.

Oczywiście zapakowane są w baton i w końcu takie opakowania przestały mi się kojarzyć z kiepską jakością. Teraz myśląc o takiej formie psiego jedzenia, mam przed oczami tylko i wyłącznie Meatlove. Nawet najgorsze skojarzenia można wypracować 😉

Otwieranie nie jest trudne ale potrzebny jest nóż lub nożyczki o ile w domu nie ma z tym problemu to na wyjeździe może okazać się kłopotliwe.

Folia jest naprawdę mocna by w pełni chronić zawartość przed słońcem, wodą, zniszczeniem i zjedzeniem 😉 Jest w pełni bezpieczna, dobrze sprawdzona pod kątem kontaktu z żywnością.

Później jedzenie ze środka bardzo łatwo wydobyć. Tylko niewielkie ilości zostają na brzegach, nie tracimy produktu. Zawsze pozwalam psom zlizać resztki 😉

Meatlove udowadnia, że jedzenie dla psów może być zapakowane estetycznie, przejrzyście i ładnie.

Wszystkie informacje o składnikach są dobrze widoczne, czytelne i opisane w języku polskim.

Tym razem pominę rozpisywanie się o zaletach działalności firmy bo wszystkie przemyślenia spisane zostały poprzednim razem- klik. Kontakt z klientem i ukłon w jego stronę to na pewno ogromny plus!

Skupmy się od na składzie, to jest najważniejsze!

Karmiąc barfem szukam produktów jak najbardziej naturalnych, zbliżonych do oferowanego pokarmu. A oto nasze pyszności:

  • Kaczka z szarłatem i kawałkami jabłek

  • Jagnięcina z prosem i drożdżami

  • Łosoś ze spiruliną i kokosem

  • Wołowina z marchewką i dziką różą

  • Królik z ziemniakami i rumiankiem

Jak sami widzicie, 80% mięsa z podrobami, warzywa, wartościowe dodatki i w niektórych przypadkach minimalna ilość węglowodanów, na którą jestem w stanie przymknąć oko 😉

Po raz kolejny jestem bardzo zadowolona!

Muszę się nieźle natrudzić by przemycić psom owoce i podroby więc taka karma jest dla mnie ułatwieniem i wsparciem diety.

Różnorodność smakowa jest ogromna. Nawet w przypadku alergii jesteśmy w stanie wybrać odpowiednie kiełbaski z bogatego asortymentu.

Brawo także za rzadko spotykane w psiej misce dodatki 🙂

Przyznam szczerze, że spodziewałam się innej konsystencji, bardziej mokrej, galaretowatej, płynnej- mieliśmy kiedyś taką sztukę z serii Steakhouse 😉 Jak widzicie, przygotowałam nawet łyżkę 😀

Przed otwarciem zaczęłam kombinować w jakiej formie podać to psom- kongi, miski zwalniające, tubki a okazało się, że problemów z wykorzystaniem kiełbasek mieć nie będę bo są w idealnej dla nas formie.

Jestem w stanie całą zawartość wyjąć w jednym kawałku i pokroić tak, jak mi się podoba.

Są mniej zbite niż Meat&Treat ale wciąż odpowiednie na trening.

Co za tym idzie, ręce też brudzą bardziej ale nie przeszkadza mi to zupełnie, szczególnie wtedy, kiedy pracujemy tylko na wydawaniu smaków i nie muszę dłoni regularnie oczyszczać.

Do nerki też ich nie wrzucam- zawsze kroję je do pojemniczka. Wtedy też kosteczki się mniej zgniata i uszkadza a łatwiej wyjmuje czy wysypuje na dłoń.

No właśnie, kosteczki- sami zobaczcie jak ładnie można te duże kiełbaski pokroić. W jakie tylko chcecie kształty.

Bardzo pozytywnie mnie to zaskoczyło bo stały się naszym stałym elementem na treningach.

Każdy rodzaj wygląda inaczej- czasem bardziej widać dodatki, innym razem jest grubiej zmielony.

Kiełbasa z wołowiną ma więcej tłuszczu a niektóre więcej galaretki.

Od tego też zależy ilość produktu, jaka zostaje na ściankach folii. Tak jak wspomniałam, zawsze czyszczą ją psy 😀

Zapach jest bardzo przyjemny i kuszący.

Przy sesji zdjęciowej ciężko było psom wysiedzieć na miejscu i utrzymać ślinę w pysku 😀

Na miejscu akcji szybko pojawiły się również koty i chętnie podjadały mięsiste cząsteczki.

Aktywność na treningu i motywacja zawsze na sto procent. Szybkość i koncentracja również na maksa. Efekty pracy Tajsona bardzo mnie cieszą!

Wiem, że ogromny udział w szkoleniu ma właśnie nagroda i moje psy nie mają podstaw do marudzenia, ich przekąski są zdrowe i smakowite 😉

Zauważyłam, że Tajson na wielu treningach rezygnował z zabawki i podchodził z nosem do saszety z nagrodami. Może to głód, może dorosłość a może Meatlove? 

Jeśli akurat na mantrailing potrzebowałam jedzonka do wylizania, rozdziabałam kiełbaski widelcem i rozwiązanie takie było dużym sukcesem. Tajson wiedział kto mu się schował z aromatycznym pudełkiem 😉

Wydawać by się mogło, że cena tych produktów jest wysoka ale z nich można nakroić naprawdę dużo smaczków i cenowo wygląda to jednak bardzo korzystnie.

No i wykorzystać możemy kiełbaski według własnych potrzeb 🙂

Jak najbardziej nadają się do codziennego żywienia i wiem, że wiele osób je w taki sposób podaje. Ilość pokarmu trzeba dostosować odpowiednio do psa.

Ja dwa razy podałam Meatlove z misek i chyba nie muszę mówić, z jak wielką chęcią zostały spałaszowane. Od święta należy się pieskom coś innego nawet jeśli będzie to stanowiło tylko część dziennej dawki żywieniowej 🙂

Mieszając kiełbaski z surowym mięsem nie miały miejsca rewolucje żołądkowe, które jednak często dotykają Tajucha. Zostały dobrze strawione i to najważniejsze.

Głównie jednak służyły nam treningowo- w posłuszeństwie, agility i tropieniu.

Jestem bardzo zadowolona z kolejnych produktów Meatlove. Wspólna praca naszego teamu jest o wiele łatwiejsza i szybciej osiągamy swoje cele 🙂 Czego chcieć więcej?

Cieszę się, że mogłam sprawdzić jakość kiełbas i przekonać się do kolejnego, idealnego dla nas, dopełniacza 🙂

Przy najbliższej okazji na pewno uzupełnimy zapasy bo znikają w tempie ekspresowym.

Całą gamę produktów tej firmy poznacie w sklepie internetowym- klik.

Minusów wypisać nie potrafię, przykro mi 😛

Wiem, że znacie produkty Meatlove ale napiszcie nam, co z oferty lubicie najbardziej 🙂