Przeczytane w lutym (14)

Czas na podsumowanie kolejnego czytelniczego miesiąca 🙂

Łącznie przeczytanych zostało siedem książek, co dało wynik około 2128 wciągających stron.

Niesamowicie cieszy mnie taki wynik!

Wszystkie pozycje przeczytane w formie papierowej, w tym jedna poznana dzięki akcji pt. book tour 🙂

Prokurator, Paulina Świst

Mocno wciągająca opowieść! Akcja bardzo intensywna, stale trzymająca w napięciu, wydarzenia niekoniecznie przewidywalne. Nie raz byłam zaskakiwana, chętnie uczestniczyłam w fabule. Głównymi bohaterami są osoby ze świata sądownictwa, których jedna wspólna noc wpływa na dalsze życie. Wątek miłosny zostaje wpleciony przyjemnie aczkolwiek nie zbyt delikatnie- czuć mocne napięcie między postaciami i to wciąga 😉 Akurat bardzo w moim typie jest Zimny więc jestem pod dużym wrażeniem tej osoby 😉 Faktycznie język jest współczesny, bywa wulgarny, bez owijania i cukrzenia i to jest coś co wyróżnia tę książkę. Wszystko co zawarte w reklamie tej historii naprawdę ma tam miejsce, nie rozczarowałam się. Ostry romans i kryminał w jednym- polecam. 10/10

Komisarz, Paulina Świst

Oczywiście musiałam sięgnąć po drugą część wyżej opisanej książki. Głowni bohaterowie zostali zmienieni ale cała obsada wciąż jest obecna w tej historii. Na moje szczęście, Zimny jest 😉 Wątek kryminalny znów poprowadzony ciekawie, pomysł fajny, po raz kolejny temat przestępczy został przedstawiony wielowątkowo i obszernie, przez co nie ma nudy. Niestety nie potrafię aż tak docenić obecnego tu romansu- osoby nie są już tak charakterystyczne, nie ma pikanterii więc ocena ciut słabsza ale książka wciąż warta polecenia, jeśli oczywiście lubicie takie klimaty. 9/10

Z każdym oddechem, Nicholas Sparks

Zostając w temacie romansów, czas na króla tej tematyki 🙂 Niestety jeszcze nie poznałam jego twórczości na tyle by wychwalać jego książki ale po tej pozycji jestem w stanie dać mu szansę na lepsze poznanie się. Historia piękna, ciekawa i dojrzała. Poznajemy dwoje bohaterów, dość już traumatycznie doświadczonych przez życie. Przypadkiem trafiają na siebie w momencie trudnym dla obojga, kiedy potrzebują zebrać myśli, pomyśleć o przyszłości ale i zostać wysłuchanym. Ich historie zbliżają ich do siebie, efektem czego jest żarliwy romans po którym czeka ich rozłąka bo oboje wracają realizować ważne dla nich sprawy. Oczywiście jak to w takich historiach bywa, na starość udaje im się odnaleźć siebie i poznać na nowo. Z jednej strony oklepana historia ale jednak jest w niej magia i ciepło. Napisana ciekawie, przyjemnym językiem, wzruszająca i wciągająca. 9/10

Chłopcy, których kocham, Anna Ciarkowska

Poezja w nowoczesnym wydaniu. Są urywki piękne i smutne, jedne od razu wpadają w serce, kolejne zmuszają do zadumy… Lubię ten gatunek literacki bo jest uniwersalny bo każdego dnia jesteśmy inni, mamy inny nastrój, inną wrażliwość i przemawiają do nas inne zdania więc identyfikujemy się mocno z tym a nie innym fragmentem, który jutro może już być nic nieznaczący. Nieważne czy są to długie wiersze czy krótkie zdania, ważne by dotykały nas i pozwalały otworzyć się na uczucia. Znalazłam tu wiele wartych uwagi fragmentów i chętnie jeszcze do nich wrócę. Dodam, że egzemplarz wydany jest przepięknie. 8/10

Powiedz, gdzie cię boli, Nick Trout

Książka ukazuje dzień z życia weterynarza, który zaczyna się o godzinie drugiej w nocy a kończy tego samego dnia, już po północy. Przez tyle godzin doktor dzielnie walczy o zwierzęta- leczy, bada, obserwuje. W piękny sposób pokazany jest szacunek do każdego żyjątka, chęć pomocy, empatia. Wspierać czasem też trzeba ludzi, którzy mocno przeżywają chorobę swoich przyjaciół. Temat książki fascynujący, nie mogłam się oderwać od lektury. Były momenty smutne, wzruszające w których łzy ciekły mi po twarzy- przeżywałam chwile grozy z bohaterami, dobrze wiem co musieli czuć w tak strasznych momentach. Oczywiście zdarzały się sytuacje śmieszne kiedy nie mogłam powstrzymać głośnego śmiechu. Bardzo emocjonująca opowieść i cieszę się, że na nią trafiłam- 10/10.

Wojna światów, Herbert George Wells

Gatunek rzadko przeze mnie czytany. Sam pomysł na książkę fajny i ciekawy. Opisana nam została wojna naszej planety z mieszkańcami Marsa. Trochę tak jest, że bagatelizujemy temat, nie myślimy o mieszkańcach kosmosu, uważamy, że nie ma tam warunków do życia a prawda może być zupełnie inna. Skłoniło mnie to trochę do zastanowienia się nad tym…  Historia wydaje mi się jednak trochę rozciągnięta, momentami ciut nudnawa i nie zostałam porwana do lektury. W rękach miałam najnowsze wydanie, wzbogacone ciekawymi ilustracjami i za to plus. 7/10

Śmierć czeskiego psa, Janusz Rudnicki

Mimo, że nie przepadam za opowiadaniami, one cały czas lądują mi w rękach a ja nie jestem w stanie się do nich przekonać. W tym przypadku odczuwam podobnie- niektóre teksty mocno przypadły mi do gustu, pamiętam je, wyróżniały się i intrygowały. Byłyby nawet dobrym materiałem na książkę bo chętnie poznałabym je w wersji rozszerzonej. Obok niestety są opowieści, których nie jestem w stanie zrozumieć i sobie przypomnieć. Zaletą tekstów jest dowcip, ironia, charakterystyczny styl i język- czasem wulgarny. Nie jestem przekonana do takiej twórczości, autor jest specyficzny, trzeba to zrozumieć i nie jestem pewna czy mi się to w pełni udało… 6/10

Był to całkiem dobry miesiąc 🙂

Dajcie znać c08o możecie mi polecić 😀