Przeczytane w styczniu (13)

Witam Was w pierwszym w nowym roku poście „przeczytane” 🙂

Jest poezja po którą sięgam za rzadko, jest e-book, jest coś strasznego czego nie lubię a spodobało mi się no i jest nowość w postaci reportaży. Sami widzicie, różnorodność to u mnie podstawa 🙂 I koniecznie psia tematyka 🙂

Łącznie w styczniu przeczytałam 8 książek czyli 2458 stron 🙂

1.Polowanie na Escobara, Mark Bowden.

Książka przeczytana jeszcze dzięki akcji Woblink bo została na telefonie 😉 Cieszyłam się, że mogę ją poznać bo uwielbiam biografie a o narkotykowym królu nie wiedziałam za dużo. Odebrałam naprawdę ciekawe informacje o jego życiu- o dzieciństwie, o rodzinie, w końcu o władzy i handlu kokainą. Stworzył niewyobrażalną potęgę, podlegali mu mieszkańcy ale i największe osobistości państw, ludzi obracał w marionetki. Niesamowity musiał mieć charakter i charyzmę, że tak wiele osób poszło za nami, wspierało go mimo, że interesy nie były legalne- to mi dało dużo do zastanowienia. Niestety książka mi się dłużyła- wieczne pościgi, idiotyzm organów ścigania, wieczne fałszerstwa i gierki Pablo sprawiły, że się nudziłam. Wkurzyłam się też początkiem, kiedy to została przedstawiona śmierć bohatera… Po co więc czytałam kilkaset stron? Do czego dążyłam? Wszystko było już przedstawione… 5/10

2.Cisza, Thomas Raab.

Tu już akcja była niezwykle zaskakująca. Chory chłopiec, który od urodzenia cierpi na nadwrażliwość słuchu- do jego uszu dociera nawet szum płynącej w żyłach krwi. Można zwariować i takie też jest jego życie… Marzy o jednym, o ciszy absolutnej a z tym właśnie kojarzy mu się śmierć. Morderca, którego nikt nie podejrzewa, małe miasteczko, wyszukany rodzaj zbrodni uskuteczniany przez fascynata śmierci na którego nawet czasem patrzy się ze współczuciem i zrozumieniem… Niepowtarzalny portret mordercy. Czytałam strona za stroną z niezwykłą ciekawością- jest to nieoczywista opowieść. Druga część książki mniej zaskakująca ale wciąż interesująca. Polecam 9/10

3.Polska odwraca oczy, Justyna Kopińska.

Myślałam o tym zbiorze długi czas i znalazłam wszystko to, czego oczekiwałam. No, oprócz pierwszego reportażu, który był żartem albo głupotą kobiety, która zakochała się w Trynkiewiczu i wyszła za niego za mąż 😉 Chociaż, może to i smutne? Reszta niestety wstrząsająca… Ludzie pozbawieni godności, sprawiedliwości i szacunku… Wiele spraw zamiecionych pod dywan, nierozwiązanych, zapomnianych a w tym wszystkim biedni ludzie… Szok i niedowierzanie, że takie rzeczy dzieją się w Polsce, gdzieś na sąsiadującym podwórku… Wszystko przez układy, systemy, niepoprawnie działające służby i urzędy… Wiele osób nie będzie mogło już żyć spokojnie, skrzywdzone dzieci zapamiętają swoje traumy do końca życia. Dlaczego ludzie są obojętni i skazują innych na cierpienie? Warto przeczytać, wstrząsające ale przez to jeszcze mocniej przekonuję się do reportaży. 9/10

4. Księga zdrowia psa i kota, Gary Richter.

Niedługo pojawi się osobna recenzja ale już teraz powiem Wam, że warto ją kupić. Nieważne czy jesteście już opiekunami zwierząt czy dopiero planujecie dołączyć psiaka do rodziny. Ogrom właściwej wiedzy. 9/10

5. Miała dzikie serce, Atticus.

O poezji nie powinno się dużo pisać ani publicznie jej oceniać ponieważ każdy z nas ma inny gust i inną wrażliwość. Wiersze podobają nam się często pod wpływem chwili i muszą dopasować się do naszych emocji. Tomik Atticusa może nie jest czystą, słownikową poezją ale jest w nim coś co chwyta za serce. Szczególnie dwie pierwsze części sprawiły, że nie mogłam przestać czytać a im więcej poznałam to mocniej widziałam w tym siebie. Słowa są codzienne, proste i w tym tkwi urok bo mówią o życiu. Warto poznać, 8/10

6. Horyzont umysłu, Thomas Arnold.

Szkoda, że nie doczytałam, że jest to drugi tom serii, byłoby mi łatwiej zrozumieć bohaterów 😉 Wypadek samochodowy, ciemny las i ludzie… Wiedziałam, że mam do czynienia z wyjątkową pozycją bo sam początek sprawił, że włos mi się zjeżył na głowie, ja się autentycznie bałam a takich momentów było jeszcze kilka- dzięki temu zapamiętam tę książkę na dłużej. Przez całą akcję prowadzą nas dwaj detektywi, którzy próbują sprawę tajemniczego wypadku rozwiązać… Wyjdzie kilka wątków pobocznych więc historia jest wciągająca, chętnie poznawałam kolejne wydarzenia a ich nie brakowało choćby przez to, że narracja była kilkuosobowa- uwielbiam takie rozwiązania. Niby byłam na bieżąco, śledziłam sprawę, miałam swoje tropy a jednak zakończenie rozbiło mnie na kawałki. Długo niecierpliwiłam się, kiedy w końcu pojawi się ten wątek medyczny a kiedy w końcu wyszło na jaw jakie miał połączenie z całą historią to aż zdębiałam 😉 Polecam 8/10

7. Świat dla ciebie zrobiłem, Zośka Papużanka.

Tym razem skusiłam się na opowiadania o tym co kręci mnie najbardziej- o ludziach, ich relacjach i uczuciach. Każde spotkanie z bohaterami jest inne, dotyka innego problemu. Ale podstawą jest człowiek, każdy inny, każdy ze swoimi słabościami, lękami i upodobaniami a życie skłania nas do tego by się łamać, zmieniać i dostosowywać. Co by nie mówić, potrzebujemy drugiego człowieka przy boku. Niektóre opowieści wzruszyły mnie bardzo, inne przeszły zapomniane. Sprawdźcie jak na Was wpłynie ta lektura, 6/10

8. Wataha w podróży, Agata Włodarczyk i Przemek Bucharowski.

Pies przeszkodą w podróżowaniu? Chyba nie widzieliście psa w Himalajach 😉 Bardzo odważny team w postaci pary polaków i psa, udał się do Indii. Dzięki tym śmiałkom możemy choć trochę poznać ten kraj pod psim względem, np. jak wyglądają wybiegi na psów i transport publiczny z kudłaczem 😉 Naprawdę ciekawe informacje mimo, że z psem bym się tam jednak nigdy nie wybrała. Niestety pojawił się problem z wylotem bo pies potrzebował badań na których wyniki trzeba było czekać i co zrobili szaleni ludzie? Spakowali w plecaki zapas psiej karmy i ruszyli w góry! Czytałam ten dziennik podróżniczy siedząc na dworcu i myśląc, że ja to bym się nie odważyła. Opowieść ciekawa, ogromny plus za wakacje z psem no i przepiękne foty! 8/10

Dajcie znać jakie tytuły czytaliście w styczniu 🙂