Przeczytane w sierpniu (8)

Kolejny miesiąc za nami więc czas na podsumowanie czytelnicze sierpnia!

Dużo pracowałam więc stawiałam na książki lekkie i krótkie, wręcz na jeden raz. Poznałam nowych autorów i rozsławione tytuły.

Znów 7 książek i 2133 stron więc jestem bardzo zadowolona!

Wybaczcie niedopatrzenie, na miniaturce jest sześć książek a to dlatego, że jedną zdążyła już podebrać mi babcia 😉 Skapnęłam się dopiero w trakcie pisania notki i szybko dorobiłam osobne zdjęcie do moich mini recenzji 😉 Nie powtórzy się to więcej, obiecuję! 😉

Zaczynamy!

„Wychowany wśród psów” Eva Hornung

Wiadomo, przyciągnął mnie tytuł i rekomendacje. Ale mam jedno, ogromne zastrzeżenie- to nie jest książka dla miłośników zwierząt! Jest to naprawdę wstrząsająca historia, opuszczonego przez opiekunów, kilkuletniego chłopca, który dołącza do sfory bezpańskich psów i zaczyna wieść życie dzikusa. To nie miało miejsca bytu, nawet jeśli była to Rosja. Małe dziecko nie jest w stanie przeżyć zimą w psim legowisku w ruinach kościoła. Ale okej… Chłopiec z dnia na dzień nauczył się żyć jak pies i jest to szokujące. Dziecko polujące na szczury i jedzące je na surowo lub ssące mleko szczennej psiej matki to dla mnie za dużo… Oczywiście nie obyło się bez bestialskiego mordowania kotów… Do tego złe traktowanie psów, chęć rozstrzelania za dużej populacji a jednocześnie brak sterylizacji- nie radziłam sobie z tym… Nie czytało mi się tego przyjemnie, ciężkie było to psychicznie, niechętnie wracałam do lektury. Jednakże bardzo wzruszył mnie los chłopca i trzymałam kciuki aby los jego się poprawił… I tak było, całe szczęście. Psie zakończenie pominę… 5/10

„Tkanki” Dominika van Eijkelenborg

Jakie to było dobre! Przeczytałam ją jednym tchem, dziko przewracając stronę po stronie. Byłam niesamowicie głodna tej historii. Napięcie było świetnie budowane a cała tajemnica rozwiązała się zaledwie 50 stron przed końcem książki a ja ciągle zastanawiałam się „kiedy to się wyjaśni?” i najważniejsze „jak to się skończy?”. Tu mi zabrakło tego zakończenia- informacji jak wygląda życie bohaterów, jak się potoczyły ich losy. Postacie były charakterne, wyjątkowe, nieprzewidywalne i zostały w pamięci na długo. Sama historia jest niewyobrażalna, wręcz zmyślona a jednak takie rzeczy dzieją się na świecie i jest to przerażające. Poznajemy młodą dziewczynę, chorującą na serce, którą uratować może jedynie przeszczep serca. Gdy ma zostać przyjęta do szpitala na długie leczenie, niespodziewanie dzwoni telefon z dobrą nowiną. Oczywiście zabieg udaje się ale akcja dopiero się rozpoczyna. Okazuje się, że cudze serce przejmuje nad nią kontrolę i dziewczyna przechodzi niewyobrażalną przemianę. Coś ciągnie ją w stronę osób, z którymi wcześniej nigdy nie chciała się zadawać ale kieruje ją tam serce… Więcej nie mogę napisać… Sami musicie przeczytać! 10/10

„Emil, czyli kiedy szczęśliwe są psy, szczęśliwy jest cały świat” Jędrzej Fijałkowski

Miałam nadzieję na ciepłą historię o psie a dostałam nawet więcej. To cudowna opowieść o miłości do czworonogów, o akceptacji ale także o trudach. Tytułowy Emil, pochodzi z adopcji. Młodzi ludzie postanowili przygarnąć drugiego psa w momencie przeprowadzki na wieś. Ich decyzja była przemyślana ale i tak nadejście psa okazało się niezłą niespodzianką. Stan zdrowia w jakim odebrali Emila był tragiczny- musieli oni odbyć dziesiątki wizyt weterynaryjnych, leczyć, smarować no i wydawać pieniądze. A kto czworonoga ma, ten wie, że to niemałe wydatki. Do tego doszły problemy adaptacyjne- pies miał lęk separacyjny więc młodzi państwo zmuszeni byli zmienić swoje dotychczasowe nawyki, żeby nie napisać- życie. Najbardziej niepokojący był dla nich okres socjalizacji psów- była tragedia, zastanawiali się nawet czy aby na pewno decyzja o adopcji była dobra ale mieli w koło wielu wspaniałych przyjaciół, którzy pomogli im przetrwać ten ciężki moment. Fenomen tej książki nie polega na ogromnej miłości do psa ale na tym, że pies z adopcji jest psem skrzywdzonym, który potrzebuje czasu i wsparcia. Nie od razu jest pięknie, ale warto walczyć- tak właśnie jest w życiu. Tak właśnie walczyłam o moje psy i robię to dalej. Po tej lekturze na pewno zastanowisz się czy jesteś godzien adoptować psa. 10/10 Na końcu książki są przepiękne zdjęcia głównych bohaterów 🙂

„Jesienna miłość” Nicholas Sparks

To dziwne, ale sięgam po twórczość tego autora pierwszy raz- wiele osób było w szoku, że nie znam jego pięknych romantycznych historii… Wielką fanką tego gatunku nie jestem ale zdarzy się, że taka powieść wpadnie w moje ręce. Później dostało mi się także za to, że nie oglądałam ekranizacji na podstawie książki, tj. „Szkoła uczuć”. Ponoć jest to miażdżąca historia o wielkiej miłości, która wgniata w fotel, wywołuje płacz i zostaje w głowie przez długi czas. Nie wiem co w tej historii takiego wyjątkowego- treść raczej banalna… Popularny chłopak naśmiewa się z wzorowej uczennicy i jej ojca pastora. Jednak kiedy nie ma partnerki na szkolny bal, zaprasza właśnie ją- jest mu wstyd, że będzie musiał pokazać się właśnie z nią ale przecież nie może pójść sam… Z czasem zaczyna jej coraz więcej pomagać- grają razem w teatrzyku, odwiedzają osierocone dzieci itp. W momencie w którym zauważa, że stają się sobie coraz bliżsi, wyładowuje na niej swoje niezadowolenie na które wpływ ma to, że śmieją się z niego koledzy. Oczywiście jego zakochanie nie mija, wbrew wszystkiemu stara się o względy dziewczyny i jej ojca. Taki motyw spotkałam w kilku książkach, nie jest to nic nowego… Ale to nie koniec, bo okazuje się, że dziewczyna jest śmiertelnie chora i umiera ale zanim rozstaną się na wieki, szybko się pobierają- tak, licealiści! No popularny banał. Zamiast mnie wzruszyć, zaczęła mnie irytować, jest bardzo przewidywalna. Mamy też informację o dalszych losach głównego bohatera, jakoby nosił obrączkę do dnia dzisiejszego i nie związał się z żadną kobietą- serio? To co mi się podobało, co faktycznie było przejmujące to rozmowy o śmierci, które pozwoliły ocalić rodzinę, zbliżyć do siebie ludzi, utrzymać przyjaźnie- naprawdę było to dobrze pokazane, że w obliczu tragedii powinniśmy się jednoczyć. 7/10

„Bądź przy mnie zawsze” Agata Przybyłek

Zaskakująca ale zarazem ciepła opowieść o ludziach- o przeszłości, o marzeniach i uczuciach. Głównymi bohaterami są: młoda, wykształcona kobieta, przystojny rolnik, młodzieniec z patologicznej rodziny i emerytka, która po wielu latach emigracji wraca do Polski, na swoje rodzinne ziemie. Te cztery osoby są również narratorami, dzięki czemu dokładniej poznajemy każdą z nich. Moment w którym, całkiem przypadkiem, spotykają się młodzi ludzie, był na tyle subtelny, że nikt nie myślał o uczuciu a jak łatwo przewidzieć, zaczęło się ono rozwijać w piękny, prawdziwy sposób- żadne bajki, po prostu życie. Bardzo miło poznawało się ich dalsze losy i kibicowałam im mocno bo wiele wyrzeczeń staje na drodze ludzi z kompletnie różnych światów ale motto jest takie, że tylko miłość się liczy i jeśli jest prawdziwa, to wszystko się jakoś poukłada i dopasuje. Jedynie śmierć rozdziela na zawsze… Właśnie po takie wspomnienia wróciła do wioski starsza pani. Przeżyła ona niepowtarzalne uczucie w czasie wojny ale niestety nie dane było jej szczęśliwe zakończenie. Radość życia odzyska dzięki młodym ludziom z którymi połączy ją rodzinne uczucie. Naprawdę warto przeczytać tę książkę, wiele rzeczy można dzięki niej przemyśleć. Współczesna, ciepła historia z elementami wojennych lat. 8/10

„Notting Hill” Philip O’Connor

Wystarczyłoby napisać „komedia romantyczna”. Bo ma w sobie wszystkie pożądane cechy tego gatunku. Opowieść czytałam strona za stroną, łatwo przyswajałam nowe wydarzenia, jest bardzo przyjemna w odbiorze. Przez całą książkę prowadzili mnie Hugh Grant i Julia Roberts bo wiem, że oni właśnie odgrywali główne role i pasują mi do tych postaci idealnie. Pełna humoru, ciepła historia o miłości. Oczywiście z happy endem choć łatwo nie było 🙂 Do tego wszystkiego angielska księgarnia <3 9/10

„Chichot losu” Hanka Lemańska

Opowieść o tym, jak nasze życie może zmienić jeden telefon… Nasza bohaterka nawet nie przeczuwa jak niepozorna prośba przyjaciółki po kilku dniach stanie się misją jej życia. Młoda dziewczyna staje oko w oko z odpowiedzialnością, trudnymi wyborami i całkowitą zmianą dotychczasowego życia. Oczywiście w trudnych chwilach wspiera ją grono przyjaciół i rodzina. Pojawia się także wymarzony partner, który chętnie podejmuje rzucone im przez los wyzwanie. Przeciętna, przewidywalna opowieść… 6/10

Jak widzicie, był to całkiem dobry miesiąc 😀 

Koniecznie piszcie co czytacie i co polecacie 🙂