Porównanie klatek kennelowych- materiał a metal

No dobra, czas na ostatni już post o kennelach.

Jak widzicie, dziś porównanie tylko dwóch rodzajów klatek ponieważ to właśnie metalowej i materiałowej używam na co dzień więc opinia będzie szczera.

Mam nadzieję, że dzisiejszy post pomoże Wam w wyborze idealnego azylu dla Waszego psa 🙂

Na pierwszy rzut, niech pójdzie dostępność. Różne modele kenneli dostaniecie na stronie sklepu internetowego zooplus. Nasza pierwsza metalowa klatka pochodziła właśnie stamtąd. Materiałówkę natomiast ( delikatnie używaną) wypatrzyłam na giełdzie staroci:D Również na wielu stronach sprzedażowych sporo jest takiego używanego sprzętu więc można tanio kupić a nawet wymienić rozmiar. Nasza nowa metalowa poszła na wymiankę na starszą ale większą- dla Mii 😉

Ceną nowej klatki wygrywa kennel metalowy- najprostsze modele, według zooplus, rozmiar około 78x55x61 to 109,80 vs 129,80 za materiałowy domek.

Minusem kennela metalowego jest hałas jaki on sam produkuje. Jest to nieprzyjemne, głośne, trzeba uważać, żeby za mocno nie trzasnąć drzwiami. Kłopotliwy jest również spód- czyli metalowa blacha, którą ja od razu po zakupie wyjmuję, żeby nie denerwować psów i siebie 😉 W materiałowym domku nie uświadczymy „strasznych” dźwięków.

Często klatki kupujemy w związku z częstym przemieszczaniem się, wyjazdami itp. Transport kennela czyli jego noszenie jest bardziej wygodne w przypadku materiałówki bo jest lżejsza i nie hałasuje. Nawet jeżeli obije nam nogi to nie będzie to tak bolesne i zauważalne jak w przypadku metalu.

Oba domki łatwo się składa i przygotowuje „do drogi” 😉 Materiałówki często są dostępne w sprzedaży z pokrowcami co bardzo ułatwia chodzenie, szczególnie jeśli możemy zarzucić ją na plecy- wielki plus. Metalowa klatka ma dołączoną jedynie rączkę do wygodnego trzymania ale przecież możemy sobie zamówić u krawcowej także opakowanie na wynos 😉 Na pewno kiedyś wypróbuję taki patent, póki co, wygrywa materiałówka chociaż częściej taszczyłam ze sobą metal 😛

Nasza materiałówka ma stelaż natomiast są dostępne już wersje bez dodatkowych wzmocnień- sam materiał. Ten nasz egzemplarz rozkłada się bajecznie szybko, wystarczy odpowiednio najechać plastikiem by czerwony guziczek wskoczył na swoje miejsce i przekazał „klik” 😉 Nie zajmuje dużo miejsca. 

Najważniejsza kwestia czyli wytrzymałość. Wiadomo, nie ma równych z metalem- on nie pęknie, nie rozpadnie się, nie podziurawi. Metalowe pręty są odporne na zęby, na wiatr, na uderzenia.

Nie słyszałam o incydencie wyjścia psa w tej klatki, nawet jeśli będzie walczył to co najwyżej powygina metal a strukturę materiału naprawdę łatwo zniszczyć choćby pazurem- szczególnie dostrzegam to mając w domu koty…

A niespodziewanie wydostający się z klatki pies to kłopoty. Dlatego metal tak dobrze dba o bezpieczeństwo psa. Nawet jeśli coś spadnie na klatkę to tylko uderzy w pręty i przestraszy natomiast krzywdy na ciele nie wyrządzi. Przed materiał łatwo mogą się nawet psy pogryźć- byłam tego świadkiem…

Kennel metalowy jest stabilny, wytrzymały- szczególnie przydatne jest to na początku nauki klatkowania, kiedy pies może chcieć walczyć z drzwiczkami. Możemy więc klatkę zostawić w spokoju, nie powinna ona zmienić miejsca swojego położenia. Natomiast nie raz widziałam koziołkującego psa w materiałówce i pies nawet specjalnie nie walczył, po prostu się oparł o jedną ze ścianek 😉 Wpływ na poruszanie się materiału ma nawet wiatr więc trzeba dobrze wybrać miejsce ułożenia klatki. Słyszałam nawet o śledziach używanych przy montażu materiałowego domku- całkiem dobre rozwiązanie 😀

Może więc czas na kilka słów o dostosowaniu kennela do warunków pogodowych- z deszczem nie wygra żaden z omawianych, niestety… Jeśli nie uda się znaleźć kawałka miejsca pod zadaszeniem to pozostaje rozbicie namiotu lub rozciągnięcie zwykłej płachty wodoodpornej. Przyznam, że nie miałam potrzeby korzystania z takich pomysłów.

Natomiast przeszliśmy przez upalne i zimne dni 😉 W przypadku tych pierwszych, lepiej sprawdzi się przewiewny kennel metalowy- pies ma dobrą wentylację powietrza. W materiałowym, zabudowanym ze wszystkich stron domku, może być mu stanowczo za ciepło. Trzeba obserwować zachowanie psa i nie doprowadzić do przegrzania. Często klatki materiałowe posiadają opcję otwarcia boków ale pies musi wykazać się wtedy silną wolą i mimo możliwości ucieczki, usiedzieć w klatce 😉

Gdy chłodem zawieje, sytuacja się odwraca i klatka materiałowa przejmuje prowadzenie- nagle jej ciasnota i mocne zabudowanie są bardzo pożądane 😀

Dogrzać klatki możemy zawsze, dodając kilka kocyków (także na górę) i milutkie posłanko.

Chłodziłam dotychczas tylko kenel metalowy, narzucając wilgotne, przewiewne, białe prześcieradło. Z moich obserwacji wynika, że ten patent spisał się bardzo dobrze 😉

A skoro jesteśmy przy osłanianiu… Są psy, które bardzo potrzebują tego zabiegu by mogły się wyciszyć, wtedy świetnym rozwiązaniem jest materiałowy domek, który jest na tyle mocno zabudowany, że pies nie ma możliwości obserwacji otoczenia. Zmusza go to do odpoczynku. Ale wiadomo, jeszcze lepszym rozwiązaniem jest metalowy kenel z którego korzystamy według aktualnych potrzeb- zakrywamy i odkrywamy kiedy tylko chcemy a cały zabieg trwa tylko kilkanaście sekund 😉

Dużą różnicą jest także otwieranie klatek. W metalowej jest to bardzo głośne, zauważalne no i nie będę ukrywać- niewygodne… Drzwiczki zawsze zajmują dużo miejsca, bo otwierają się na bok, zabierają przestrzeń… Denerwuje mnie to szczególnie w mieszkaniu kiedy ważny jest każdy metra kwadratowy a drzwiczki nie są małe i brzydko odstają…Ostatnio, dzięki maniaczkom, odkryłam klatkę metalową z otwieraniem pionowym- potrzeba matką wynalazku! Cena niestety zabija ale kto wie 😉 Patent niezły 😀 Właśnie w ten sam sposób otwierają się materiałówki, wystarczy odpiąć zamek i podnieść kawałek materiału 😉 Jest to przede wszystkim ciche. My mamy opcję zwinięcia rolety i zaczepienia jej nad wejściem- wygląda to cudnie i akurat w domu sprawdza się idealnie 😀

Materiałowe domki, często są wzbogacone o schowki, kieszonki. W transporcie, gdy klatka jest złożona nie upchniemy tam za wiele ale gdy transporter jest rozłożony to kilka piłek tam zmieścimy. Będą pod ręką ale jednak niedostępne dla psa.

Metalowy kennel jest wielką pokusą dla bałaganiarza (hej, to ja! :D). Z racji na jego wytrzymałość, górna ściana jest z reguły zagracana psimi rzeczami a to dlatego, że wiele uniesie. Najczęściej śpią na niej koty wśród psich szmatek i zabawek 😉 Póki nie denerwują psów, mogą tam wypoczywać.

Natomiast mają zakaz wchodzenia na klatkę materiałową gdyż tkanina nie jest w stanie wiele utrzymać i zwyczajnie się zapada tworząc dyskomfort dla śpiącego w niej psa.

A skoro jesteśmy z klatką w domu… Metal to metal, nawet ocynkowany to bezproblemowo wpisze się w wystrój naszego mieszkania. Minimalistyczne pręty dopasują do każdego domu ale oczywiście możemy poszaleć i wybrać je w kolorze różu lub nieba. Oczywiście wedle uznania możemy założyć spersonalizowany pokrowiec w przeciwieństwie do klatki materiałowej, która kolor tkaniny ma ustalony przez producenta. Warto szukać tego, który pasuje nam najbardziej ale może to oznaczać zmianę modelu i właściwości klatki. No chyba, że na wyglądzie Wam nie zależy 😉

Ale polecam wybierać jak najciemniejsze transportery bo regularnie używany materiał szybko się brudzi a zdarzają się plamy, których nie da się usunąć…

Obie klatki są łatwe w pielęgnacji. Pręty wystarczy przetrzeć wilgotną szmatką a materiałowy domek wystarczy rozebrać ze stelaża i wyprać w pralce- rewelacja.

Gorzej wypada miękki kennel w przypadku gdy pies w zabrudzeniu siedzi. Czasem zdarza się przewrócić miskę i rozlać jej zawartość, może rozdeptać karmę mokrą, zwymiotować lub posikać. Metalową klatkę łatwiej sprzątnąć/wytrzeć a materiał szybko przesiąknie (również zapachem) i powstanie dyskomfort.

I najważniejsze zagadnienie na koniec- jaka klatka dla jakiego psa? Na początek nauki klatkowania na pewno kennel metalowy- trwały na uszkodzenia, łatwy w czyszczeniu, zapewniający dobrą widoczność ale i skarmianie przez pręty oraz bezpieczny. Z czasem gdy pies pojmie reguły przebywania w klatce i umie w niej odpoczywać, można wprowadzać materiałowy domek. Musimy mieć pewność, że pies zechce w nim zostać, nie rzuci się z pazurami na drzwi czy ścianki, nie spowoduje wypadku. Nie ma co ryzykować, lepiej dobrze zabezpieczyć psa. Należy też pamiętać o tym, że pies zamieszkujący materiał w domu, nie musi chcieć w nim grzecznie leżeć na dworze, wśród innych psów a szczególnie podczas stresujących sytuacji. Po raz kolejny powtórzę, to Wy najlepiej znacie swojego psa i wiecie co będzie dla niego najlepsze 🙂 

Wcześniejsze posty o klatkowaniu znajdziecie tu:

  1. Co to jest klatka kennelowa?
  2. Jak poprawnie wprowadzić klatkę?
  3. Smaczki przydatne w nauce klatkowania.

Jeśli macie pytania, śmiało 🙂 Postaram się pomóc <3