Super wytrzymały szarpak od ZAYMA Craft [recenzja]

Przyznam się szczerze, że naprawdę długo zwlekałam z tą recenzją. Zamiast siadać i pisać było: „jeszcze jeden trening”, „jeszcze jeden spacer”, „jeszcze trochę na nim powisimy” 😉

Skoro mieliśmy sprawdzić zabawkę pod kątem wytrzymałości to trzeba było zrobić to solidnie- musieliśmy sprostać oczekiwaniom. A że my uparci i nakręceni na zabawę to zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy by mieć tu dziś o czym napisać.

Tak więc zapraszamy na recenzję, super wytrzymałego szarpaka marki ZAYMA Craft! Będzie się działo 😀

Zacznijmy od tego, że to Pani Weronika nas znalazła i zaproponowała nam testy szarpaka, który dopiero ma wejść do sprzedaży. Byłam zaskoczona i oczywiście się zgodziłam- to coś specjalnie dla nas 😉

ZAYMA Craft to Polska firma, mająca siedzibę w Zielonej Górze (nasi sąsiedzi :D), która własnoręcznie tworzy swój asortyment. Amortyzatory, szarpaki, maty węchowe, obroże i smycze- to wszystko szyje p. Weronika 🙂 Nie będę ukrywać że firmę znam bo wcześniej zamawialiśmy szarpaki-owce i wymienne amortyzatory więc tym bardziej byłam uradowana, że wpadnie nam w łapki coś dobrego! Dodatkową zaletą jest świetny kontakt ze sprzedawcą. Jeśli nie znacie tej firmy to zapraszamy na ich stronę oraz fanpage.

Szarpak wysłany nam do testów to całkowita nowość– nie ma go jeszcze na oficjalnej stronie ale jak najbardziej można go zamówić kontaktując się bezpośrednio z Zaymą 😉

Materiał z którego uszyta jest główna część szarpaka to kawałek węża strażackiego! Co więcej, pochodzi z recyklingu i kiedyś naprawdę był wyposażeniem wozu. Jak dla mnie, strzał w dziesiątkę! Firma p. Weroniki zyskała w moich oczach kolejny ogromny plus. Zaletami tego typu materiału jest wysoka wytrzymałość i odporność na wodę. Polecane są dla silnych psów.

Wnętrze wypełnione jest futrem z owcy, które jest wyczesane z produkowanych w Zaymie szarpaków. I znów podoba mi się to, że odpad znajduje zastosowanie, tym sposobem nic się nie marnuje 🙂 Zapach futra jest wyczuwalny i na pewno jest dodatkowym punktem w skali atrakcyjności szarpaka. Pamiętam, że Tajson przy pierwszym poznaniu owczego futra trochę był zrezygnowany i zdziwiony ale dał się przekonać i tym razem już chętnie przyjął nową zabaweczkę 😀

Szarpak dostępny jest w sprzedaży w trzech rozmiarach: S, M i L.

Wybrać możemy też rodzaj amortyzatora spośród delikatnego, średniego i bardzo mocnego.

Z racji tego, że produkt powstaje dopiero po złożeniu zamówienia, możliwa jest personalizacja. Po uprzednim kontakcie z firmą zmienić możemy rodzaj amortyzatora lub całkiem z niego zrezygnować, dodać dodatkowe rączki a nawet piszczałki 🙂

Cena super wytrzymałego szarpaka z węża strażackiego waha się w granicach 20-50 złotych.

Dla nas, do testów został wybrany rozmiar L i bardzo mocny amortyzator. Wersja podstawowa, bez dodatków.

Paczka przyszła do nas w październiku a więc testy zajęły nam kilka intensywnych miesięcy no ale nie mogłam mu tak łatwo odpuścić 😀

Z okazji otrzymania paczki stworzyłam nawet małą produkcję filmową, hahaha! Klik

Przede wszystkim sprawdzaliśmy wytrzymałość– to główny cel naszych testów. Szarpanie to najulubieńsza zabawa Tajsona! Zawsze daje z siebie sto procent i wyrywa i wije się jak wariat 😉

Najważniejszy jest amortyzator i muszę powiedzieć, że jest naprawdę solidny. Tajson ma ogromną siłę i zacięcie więc dawał radę go rozciągnąć, natomiast nie było to wcale takie hop siup. Na pewno jest to najmocniejszy amortyzator w naszej niemałej kolekcji szarpaków. Trzymając go w rękach mam problem żeby go wyprostować, idzie mi to naprawdę opornie.

Naprawdę dobrze radzi sobie z amortyzacją dzikich szarpnięć Czarnego Diabła! Jest rewelacyjny!

Mimo ciężkich testów nie pękł i nie oderwał się od szarpaka. Jest dobrze zszyty z resztą materiałów. Szwy są dokładne, precyzyjne. Żadna nitka nie pękła, nic się nie pruje. W sumie to wygląda jak nówka!

Oczywiście w szarpaku musi być rączka i to nie byle jaka. Taśma jest szeroka, odporna na szarpanie i wytrzymała. Muszę napomknąć, że ma ładny kolor, to ważne 😉 Podszyta jest czarnym softshell’em- nie pali rąk, jest przyjemny dla dłoni, zapobiega wyślizgiwaniu się szarpaka z ręki nawet przy ostrym wyszarpywaniu. Wciąż jest w stanie idealnym.

Produkt w całej swojej okazałości okazał się być dla Taja dopasowany także pod względem długości. Nie zdarzyło mu w trakcie biegów nadepnąć na taśmę. To dla nas ważne, by takie harce były bezpieczne bo o kontuzję, przy takim wariacie, nie trudno.

Sam szarpak bardzo przypadł nam do gusty. Jest miękki- idealny do złapania. Nie uszkodził ani zębów ani dziąseł, jest więc w pełni bezpieczny. Tajson często skacze do niego, łapie aport w locie lub odbiera go z moich rąk celem szarpania. Jest to dla niego w pełni komfortowe.

Dobrze dobrany rozmiar to podstawa. Nasz jest na tyle duży, że mogę go ręką (a nawet dwoma) chwycić obok zaciśniętej psiej paszczy i szarpać się w ten sposób. Dla nas był to pierwszy raz, kiedy mogliśmy bawić się w ten sposób. W pełnym nakręceniu, niejednokrotnie dałam radę podnieść na nim Tajsona (25 kg). I tak jak myślałam, pies zamiast się przestraszyć, mocniej zacisnął szczęki i bardziej wkręcił się w szarpanie 😉

A teraz kilka słów o tym, do czego używamy szarpaka od Zaymy 🙂

Jest lekki w porównaniu z innymi tego typu szarpakami, przez co fajnie lata. Dlatego często jest aportem. Tajo chętnie urządza za nim pościgi, radośnie sobie z nim biega nawet w wysokich trawach.

Oczywiście najlepiej sprawdza się w szarpaniu. Tajson często podskakuje przede mną machając rączką i na siłę wkłada mi ją w dłonie, byle by wymusić zabawę w przeciąganie. Często po prostu nim we mnie rzuca lub kładzie na kolanach. To mądry pies, wie jak nakłonić do zabawy 🙂

Najlepszy wg. Tajsona sposób spędzania czasu z super wytrzymałym szarpakiem to wiszenie na nim! Bez kitu! Taka zabawa ma zawsze ciężki dla niego początek bo musi się skupić, swoje wysiedzieć i poczekać aż ja to wszystko zorganizuję. No i ten tego napalony wzrok to jest najlepsza nagroda dla mnie 😀 Często bawimy się w ten sposób bo wiem, że sprawia mu to frajdę. A kiedy już się dorwie to tego bezbronnego szarpaka, to wstępuje w niego prawdziwy szatan- miota się na wszystkie strony, próbuje go zerwać i rozerwać. To jest frajda 😀 Oczywiście dany nam to testów egzemplarz, wszystko to przetrwał. Brawa dla niego!

Regularnie zabieraliśmy go także na treningi agility 🙂 Tajson lubi go jako nagrodę, chętnie pracuje, nie mam problemów z motywacją 🙂 Dla zainteresowanych urywek naszego ostatniego spotkania klubu Fly High do którego należymy. Widać na nim także to, że przechowuję szarpak w kieszeni kurtki 😀 klik

Fakt, że szarpak jest bardzo atrakcyjny dla mojego psa, wykorzystałam także w treningach posłuszeństwa. To są ćwiczenia w których ja żywo i zachęcająco bawię się zabawką a czarna główka musi pomyśleć i wytrzymać w siadzie, chodź wiem, że jest to dla niego męczące. Aleeee, jaka jest później cudowna nagroda 😀

Wiele zalet tego świetnego szarpaka wpłynęło na to, że jest często przez nas używany i zabierany prawie na każdy spacer. To, że możemy z niego skorzystać na wiele sposobów, sprawiło, że inne materiałowe szarpaki zostały zepchnięte na dalszy plan. Nic nie poradzimy, że ten z Zaymy tak nam przypasował 🙂

W wiadomości od producenta podana była informacja, że materiał pochodzący z węża strażackiego dobrze współgra z wodą. Oczywiście musieliśmy to sprawdzić. Zorganizowałam szarpakowi kąpiel w wannie pełnej wody. Gdy wrzuciłam go do środka z dużej wysokości, szybko wrócił na taflę wody. Ładnie się utrzymywał, rączka również. Odczekałam ponad 10 minut, szarpak był wtedy całkowicie już mokry ale nie tonął. Za każdym razem gdy wpychałam go pod wodę, on wypływał.

Po mocnym i dokładnym wykręcaniu z niego wody, szarpak wraca do swojego kształtu. Jak najbardziej sprawdzi się też sezonie pływackim 😉

Jedynym minusem jaki mogę w nim zauważyć, to jego jasny kolor. Niestety bardzo szybko się brudzi a gdy nabierze koloru ziemi, jest ciężko widoczny dla psa. Nasze spacery zawsze są dość intensywne i preferujemy dzikie tereny bo Tajson jest potwornym brudasem ale mi to wcale nie przeszkadza! Szarpak to tylko zabawka, ma dostarczać psu dużo radości i spełniać swoją rolę a skoro tak jest, to będę go prać choćby codziennie. Niestety samo wypłukanie w wodzie nie wystarcza i trzeba ulokować szarpak w pralce choć w naszym przypadku i w ten sposób ciężko go doprać. Ślady użytkowania muszą być widoczne skoro męczymy go codziennie 😉

Nie potrafię powiedzieć ile dokładnie czasu zajmuje jego wysuszenie. Ja go zawsze kładę na noc na ciepłym kaloryferze i tak spokojnie sobie wysycha. Nie spleśniał, nie czuć zgnilizny więc chyba wszystko z nim dobrze.

Zmierzamy ku końcowi recenzji. Mam nadzieję, że dobrze sprawdziliśmy się w roli testerów pod kątem wytrzymałości 😀 Dla nas to była miła przygoda ale i wyzwanie 🙂

Nowy super mocny amortyzator rzeczywiście jest taki jak w opisie, wszystko się zgadza. Przy prawidłowym użytkowaniu, czyli zabawie człowiek-pies jest nie do zdarcia!  Szarpaka nie daliśmy rady rozszarpać ani rozpruć nawet w minimalnym stopniu. W końcu powstał idealny szarpak dla nas, który możemy użytkować na kilka sposobów. Cena a jakość idą w parze.

Jestem bardzo zadowolona z produktu zaoferowanego nam do testów przez p. Weronikę- bardzo dziękuję za udaną współpracę 🙂

Polecamy się na przyszłość! Szczególnie na ostre testy wytrzymałości 🙂

My na pewno sprawimy sobie jeszcze jeden taki szarpaczek z odbiorem na targach. Będzie okazja by poznać p. Weronikę osobiście 😀

Macie akcesoria z Zaymy? Jakie macie zdanie o tych produktach?