Planujemy rok 2018 ;)

Witamy Was serdecznie po bardzo długim urlopie- był on w pełni planowany! 😀 Jedynym wytłumaczeniem może być to, że okres świąteczny spędziliśmy bardzo produktywnie ale i rodzinnie. Nie spieszno nam było do obowiązków blogerskich także w styczniu. Ten pierwszy miesiąc roku jest totalną labą- odpoczywamy, przesiadujemy w domu i grzejemy tyłki w łóżku 😉 I jeśli mamy zacząć luty tj. wyciągnąć nosy z książek i z wielkim utęsknieniem zacząć nowy rok z Kundelciakami, to koniecznie musi (!) pojawić się post podsumowujący rok 2017 z uwzględnionymi planami na 2018 🙂 Ciekawe czy za rok o tej porze będziemy patrzeć na niego równie optymistycznie, haha! Zdaję sobie sprawę, że takie zestawienia dawno pojawiały się na innych blogach ale nasze będzie ostatnie- czymś musimy się wyróżnić 🙂 Poza tym, ja uwielbiam czytać takie posty i poznawać ich bohaterów.

fot. Ola Kaseja

Jeżeli chcecie być z nami na bieżąco to zapraszamy na facebook a nawet instagram 😉

Podsumowanie 2017 powinnam zacząć od tego, że Kundelciaki się pojawiły! Były wcześniej próby związane z założeniem strony ale nie mogłam znaleźć odpowiedniej nazwy. Początkowo była sama Mia, później doszedł Tajson i nie wyobrażałam sobie, zmieniać nazwy witryny z każdym nowym psem- stąd KUNDELCIAKI 🙂 Jest to słowo, które trafnie nas opisuje bo i kundelki i adopciaki i dzieciaki więc jest 😀 I wiem, że będzie towarzyszyło mi już przez całe życie!

fot. Ola Kaseja

Więc pierwszy był fan page (klik). Było to w kwietniu, przed świętami wielkanocnymi bo pamiętam, że składaliśmy Wam życzenia 🙂 Plan na nowy rok jest oczywiście taki, by udzielać się tam jeszcze częściej, wstawiać same dobre zdjęcia a na pierwsze urodziny przygotować niespodziankę 😀

Strona www powstawała dość długo ale to z racji na moje wymagania i grymaszenia. Miałam wizję, marzenie i tylko dzięki Robertowi pod koniec października ruszyła moja wymarzona strona internetowa. Na razie pojawiło się na niej 5 postów ale jak możecie zobaczyć, będą to recenzje, relacje z wyjazdów i seminariów a także ważne kwestie jak adopcje, szkolenie psów czy po prostu wspólne życie z czworonogiem czyli teksty bardzo przydatne w życiu psiarza.

wyk. Ojrza

Na koniec roku 2018 chciałabym stworzyć post o nazwie „Ulubieńcy roku” i pokazać Wam akcesoria, które najlepiej się u nas sprawdziły 🙂

Planuję też poszerzyć trochę tematykę o życie psiej matki i poruszyć temat wegetarianizmu (oczywiście ludzkiego!), książek (nie tylko tych psich) a także problem testowania produktów (głównie kosmetyków) na zwierzętach. Mam nadzieję, że przygotowane teksty przypadną Wam do gustu.

W trakcie tworzenia jest także lista psiolubnych miejsc oraz fajnych terenów na spacery z czworonogiem.

Te wszystkie plany odnośnie prowadzenia bloga, przypomniały mi o tym, by zaktualizować zakładki! 

W styczniu kupiłam aparat– nie planowałam, ale trafiła się super okazja kupna delikatnie używanej lustrzanki więc czemu nie? Teraz nie ma dnia żebym jej nie używała, pykam zdjęcia codziennie, zabieram ją na każdy psi spacer. Chciałabym się podszkolić w kwestii fotografii by jak najlepiej poznać możliwości swojego sprzętu oraz udoskonalić obróbkę zdjęć. Może wybiorę się na jakieś warsztaty? Kilka książkowych pozycji już zapisałam na listę „must read”, na pewno będę dążyła do perfekcji poprzez praktykę czyli częste robienie zdjęć 🙂

Dzięki aparatowi mogę pomagać fundacji i fotografować zwierzaki gotowe do adopcji. Następnie piszę ogłoszenie adopcyjne i udostępniam je w całej Polsce. Niby nic a to ogromna pomoc. O różnych formach pomocy fundacjom napiszę niebawem.

W zeszłym roku wróciliśmy do tymczasowania zwierzaków, głównie są to szczeniaki ale zaczęły pojawiać się koty 😉 To wręcz niemożliwe ale działamy! Jeśli chcecie być na bieżąco, śledźcie fejsa 😉 Na zdjęciu Aria, już w nowym domku <3

Z tym związane jest kolejne postanowienie- praca nad Tajsonem. Synuś kotów nie lubi. Niestety. Będziemy uczyć, trenować, socjalizować. Nie obejdzie się bez pracy z psami, z czym mamy problem, nie będę ukrywać. Taj nie jest pozytywnie nastawiony do innych (głównie męskich) czworonogów i przyda mu się kurs naprawczy. Dołożymy wszelkich starań by był miłym czworonogiem. Postaram się by miał więcej różnorodnych towarzyszek spacerów.

Klatkowanie Taja w domu jest na bardzo dobrym poziomie, jestem zadowolona z efektów naszej ciężkiej pracy. Niestety na seminariach czy treningach wciąż jazgocze i wariuje- jest zbyt nakręcony by się wyciszyć i odpocząć. Ale damy radę. Krok po kroczku. Dla niego i tak należy się medal, za to że tak chętnie wchodzi do kennela i po strasznych początkach życia nie ma już śladu (mam nadzieję).

Najważniejsze w tym wszystkim jest auto. Koniec i basta! Postanowienie numer jeden!

Realizując ten cel, nasuwają się kolejne- wakacje i sylwester życia. Dwa osobne wyjazdy. Marzy mi się Chorwacja ale w tym roku zadowolę się chociażby tripem wzdłuż morza. Sylwester? Koniecznie w dziczy, w śniegu, żeby jak najmniej było ludzi i wystrzałów.

W kwietniu zdobyliśmy Śnieżkę– to było niesamowite. W tym roku, życzę sobie chociaż raz połazić po górach. Przy okazji, przydałoby się aby Tajo ogarnął psie buty 😉

2018 rok będzie rokiem zwiedzania i chciałabym z psem odwiedzić kilka Polskich miast, dla ułatwienia podajmy Szczecin, Poznań, Wrocław, może Warszawa?

Żeby poszerzać doznania, wybierzemy się z Tajem w pierwszą w jego życiu, podróż pociągiem! A niech ma 😉 Autobusami śmigaliśmy tak często, że nie robią już na nim wrażenia 🙂

Rok 2017 był obfity w treningi. Regularnie odwiedzaliśmy Enumę i dawaliśmy czadu. Braliśmy udział w seminariach frisbee z Anią Radomską, Paulą Gumińską i Ewą Kiryk. Dzięki każdej z nich, robiłam rzeczy totalnie nowe, których bym się po sobie nie spodziewała i w duecie z Tajem, wychodziły całkiem dobrze. Wkręciłam się w rzucanie dyskami, Taj bardzo to lubi. Wiem, że muszę się jeszcze dużo uczyć, dlatego w planach mam kolejne tego typu warsztaty. Chciałabym poznać więcej dziewczyn z psiego sportowego świata 🙂

fot. Rafał (Sako Ast)

Enuma– tutaj w minionym roku szaleliśmy z agility, poznawaliśmy nowe tory i pokonywaliśmy bariery. Za cel stawiamy sobie slalom i kładkę, szlifowanie ciasnych zakrętów i out’ów. W Enumie poznałam i pokochałam nowe dyscypliny- frisbee i frigzility. Treningi będziemy prowadzić regularnie ale o ile ta pierwsza jest dla zabawy to w związku z drugą mam bardziej poważne plany i kto wie, może jakiś start?

fot. Rafał (Sako Ast)

Nowością też było spotkanie z obedience. Najpierw seminarium z Agnieszką Filar a później  trening z Jagodą Wejchan. Nie spodziewałam się nas w tej dziedzinie ale Taj i jego motywacja odnajdą się we wszystkim. Także to chyba nie koniec naszych treningów posłuszeństwa. Fajnie jest widzieć, parujący czarny móżdżek 🙂

fot. Marzena Łohunko

Kilka razy byliśmy też na treningach tropienia użytkowego z Natalią Kropą. Jeśli tylko zgramy terminy, chętnie pojawimy się tam ponownie!

Był taki czas, że regularnie biegaliśmy. Taj oczywiście przypięty na pasie. U mnie poprawiła się kondycja, co dobrze wpłynęło na koordynację na torze agility. Oboje na tym zyskaliśmy. Forma była tak dobra, że zdecydowałam się na udział w Runmagedonie w Poznaniu, następnie na podobnym wydarzeniu w Bledzewie. W planach dbanie o siebie, o ćwiczenia i o formę. Może nawet zawitamy z Tajem na Hard Dog Race? 😉

No i to, co Tajsonki lubią najbardziej! Szarpanie! Kilka spotkań ze znajomymi i szczęśliwe psy mogące powisieć z szarpakiem na drzewie. No co zrobić skoro synek lubi… W nowym roku mamy za sobą już kilka takich treningów!

fot. Rafał (Sako Ast)

Od trzech lat należymy do klubu „Fly High” i trenujemy agility pod okiem związku kynologicznego. Staramy się nie opuszczać żadnego spotkania i w 2017 roku chyba nam się to udało! W zeszłym roku wzięliśmy nawet udział w dwóch pokazach przy okazji wystaw. Oprócz agility, wyjątkowo pokazaliśmy frigzility i jak to pięknie wyszło! W tym roku czeka nas prawdziwe show bo wystawa będzie dwudniowa! Już nie mogę się doczekać 😀

fot. Ewa Kaczmarek

fot. z FP ZKWP

Kolejna, bardzo ważna kwestia, w maju zmieniliśmy psią dietę. Od tego czasu psy jedzą tylko surowe mięso, są na barfie. Oczywiście była to przemyślana decyzja, najpierw długo czytałam, edukowałam się i liczyłam. Z dnia na dzień je przestawiłam. Oczywiście przeczytałam także książkę Izy Sekuły. Mam nadzieję, że psy są zadowolone, ja na pewno. Głównym powodem była nadwaga Mii i widzę, że waga maleje. Oby tak dalej. Taj jak chudy był, tak jest ale chociaż żebra nie są tak widoczne- taka jego uroda 🙂 Będę się w temacie karmienia psów dalej kształcić, może jakieś warsztaty? Na pewno uczę się organizacji zamówień bo najważniejsze to znaleźć dobrych dostawców 😀

Ze zmianą diety, związane są badania. Liczne badania. Mia z racji na wiek zostanie przebadana od nosa po ogon, dawno nie miała tak dokładnego przeglądu. Taj też się załapie. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze bo końcówka roku niestety nie należała do udanych. W listopadzie u Taja wystąpiła ogromna reakcja alergiczna i zastałam go z napuchniętym pyszczkiem. Aktualnie zapalenie skóry…

Jeżeli autko się pojawi, chciałabym zacząć z Mią specjalistyczną rehabilitację w Szczecinie. Wiem, że ma wiele zwyrodnień i ciężko jej się chodzi ale może konkretne ćwiczenia, wzmocnią jej łapki. Zobaczymy czy nam się to uda. To jeden z ważniejszych planów na nowy rok. Oczywiście suplementację otrzymuje codziennie. Były też podejścia do kilku różnych zabiegów ale nie przyniosły one efektu WOW.

Właśnie ze względu na stan łapek Suczy, przeprowadziliśmy się. Dokładnie pod koniec października. Mieszkamy teraz w domku i Mia ma ogródek. I co najważniejsze, kilka schodków do pokonania. W nadchodzących miesiącach chciałabym się tam w pełni rozgościć, dokończyć remonty i wygodnie mieszkać. Koniecznie trzeba zrobić porządek w ogródku.

Z racji nowego miejsca zamieszkania, musimy poznać okolicę. Przyznam szczerze, nigdy nie spacerowałam po tym osiedlu i muszę poznać fajne terenu wkoło domu. Pokażemy fajne miejsca w naszym mieście ale nie tylko. W trakcie podróży też będziemy zachwalać psie miejscówki.

Poznawanie nowych terenów będzie motywacją do ruszenia tyłków z łóżka 😉 Przed nami długie spacery!

Pod koniec sierpnia wzięliśmy udział w Animaliach. Jest to festyn dla rodzin, dla czworonogów, zorganizowany przez Fundację Obrony Praw Zwierząt „Anaconda”, z którą współpracuję. Oczywiście był pokaz agility, socjalizacja z tłumem, psi tort, konkursy i zabawy, świetne koncerty i możliwość pływania w rzece. Taj spędził tam ze mną cały dzień z czego większość w klateczce w cieniu. Spisał się na medal. Mam nadzieję, że w tym roku również nas zaproszą 😉

fot. Pełny Kadr

A skoro tłum ludzi to może targi psie? Bardzo bym chciała znaleźć się w centrum takiego wydarzenia. Opcja z Tajsonem i bez 😉 Może się uda. Chętnie nawiązałabym nowe znajomości.

Marzą mi się także targi książki. Od nowego roku w postanowieniach jest czytanie większej ilości książek i prowadzenie tajemniczego zeszyciku. Obecnie, kończę piątą książkę- nie jest źle!

Kolejne postanowienie: znaleźć idealne szelki dla Taja. Chętnie dokupię smycz i obrożę. Poznałam w zeszłym roku mnóstwo fajnych film i akcesoriów i wiem, że wybór będzie ciężki…

fot. Kron

Oczywiście dalej będziemy węszyć nowości i robić recenzje bo uwielbiam testy a jeszcze bardziej pisanie tekstów! Udało nam się nawiązać kilka współprac- teraz może być tylko lepiej!

fot. Kron

O, to przy okazji zrobię listę „must have”

Przy okazji może porządki w psiej szafie?

Wraz z nowym rokiem, założyłam instagram!

Reaktywujemy też kanał na YT.

Kilka miesięcy temu kupiłam przecież kamerkę a biedna, leży ledwo odpakowana. Czas wziąć się za filmiki i naukę obsługi tego cacka 😉

Chciałabym aby moja kochana seniorka zaczęła trochę pracować mózgiem więc będziemy ćwiczyć i udoskonalać sztuczki a nawet zabawy węchowe.

Do tego regularne czesanie i obcinanie pazurków.

Może jakieś podstawy fit paws?

No i najważniejsze, muszę się zmobilizować by podrukować psie zdjęcia i stworzyć piękne albumy.

Na święta oczywiście klimatyczna sesja– obowiązkowo!

Ostatni, najmniej realny cel, chciałabym ukończyć kurs trenera psów. To nie to samo co seminaria na które planuję jeździć. W tym roku raczej nierealne ale ewentualnie spróbujemy za rok 🙂

UFFFFFFFF, to by było na tyle! Niezwykle ambitnie ale znajdziemy tutaj zarówno błahe, łatwe sprawy jak i te, które będą wymagały większego skupienia. Mam nadzieję, że podołamy a za rok będziemy w równie dobrym nastroju 😀

Koniecznie dajcie znać jakie są Wasze plany oraz zrealizowane postanowienia z zeszłego roku 🙂

WSZYSTKIEGO DOBREGO W NOWYROKU! Na pewno będzie lepszy niż poprzedni <3